Niestety nie obejrzałem w końcu rozdania nagród, coz life is a bitch i normalni ludzie z rana w poniedziałek idą do pracy. Jeśli nie chcą w niej być o 14, to położenie się o 5 z rana nie jest dobrym pomysłem. Ja chciałem podjąć próbę, ale się poddałem, więc został mi ewentualnie youtube. Andrew K. podesłał mi link do powitalnego przemówienia Steve’a Martina i Aleca Baldwina. Muszę przyznać, że byli naprawdę… zabawni. A można się było spodziewać geriatrycznego poczucia humoru. Panowie nadal mają „to coś”. Nie kumam co prawda droczenia się z Clooneyem (ciężko wyczuć czy brał udział w skeczu, czy naprawdę był zniesmaczony), ale wyszło komicznie.

12 komentarzy »

  1. Wimmer | www |

    Drobniutka uwaga – gdy mamy wyraz taki jak Alec, odmiana będzie Aleca, Alecowi, Aleca, ale (z) Alekiem, aby uniknąć niefortunnego zmiękczenia.

  2. Alan | www |

    dobra uwaga, dzięki :)

  3. Wimmer | www |

    Swoją drogą, parę dowcipów powaliło :-)

  4. Bayer | www |

    tylko żyd mógł napisać tak dobry kawał o żydach ;] i love it ;]

  5. Wimmer | www |

    To prawda – ten jego szeroki gest był arcykomiczny :-)

  6. noizz |

    Z Żorżem Klunejem to chodziło o to hipnotyzowanie kóz?

  7. Koza | www |

    Hipnotyzowanie i rozpędzanie chmur?

  8. haha |

    GC mnie rozwalil, prawie jak w south park xD

  9. JajQo | www |

    wideło zostało usunięte


Dodaj komentarz


Chcesz, żeby przy twoim komentarzu też pojawił się avatar?
Wgraj swój obrazek na Gravatar.com. Pamiętaj, aby podać ten sam adres e-mail, który podajesz w formularzu wysyłania komentarza.


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL