GTA IV – First Impressions
Alan posted on 30.04.2008 @ 11:06Z braku czasu, niestety, przy GTA siedziałem jedynie 3h. Ah, gdzie podziały się błogie czasy, kiedy tylko i wyłącznie chodziło sie na studia… na których prawie nie było zajęć, więc w zasadzie można było siedzieć i delektować się domowym spokojem, tudzież innymi radościami życia. Nie wiem gdzie się podziały, ale tu ich nie ma.
Zdaje sobie sprawę oczywiście, że po pierwsze – mało osób może to interesować, po drugie – dosyć krótko grałem – to co ja mogę wiedzieć. Oba stwierdzenia są prawdziwe, z tym że – jeśli Was to nie interesuje, to przeczytajcie – a nuż zamarzy Wam się jakaś next genowa konsola. Ponadto, wiele osób pyta mnie „no i jak?”. Koledze wczoraj „po krótce” streściłem moje wrażenia, uznałem więc, że podzielę sie nimi również i z Wami.
Wszystkie opisane poniżej sytuacje to „gameplay” a nie „cinematics”, co znaczy tyle, że we wszystkim co się wydarzyło, miałem pełną kontrolę nad postacią, żadnych filmów, animacja itd.
Jestem Niko. Jak się dowiaduje na początku, przyjechałem z Ukrainy do kuzyna w Stanach w poszukiwaniu „lepszego życia”. Same old story. Zaczynam w pokoju. Widzę telewizor. Przysiadam na fotelu, odpalam. Zaczyna lecieć jakiś program „The Mens Room” gdzie jakiś mięśniak wprowadza nas w tajniki spuszczania wpierdol słabszym od siebie. Po 10 minutach nudzi mnie jego paplanina i zmieniam kanał. Trafiam na program będący imitacją „Fabulous life” z MTV, skąd się dowiaduje, że jakaś dziedziczka fortuny wykorzystała swojego ratlerka do plastycznej operacji vaginy. Ok, koniec z tą odmóżdżającą telewizją. Wyłączam tv i wychodzę z mieszkania.
Noc. Stoje na chodniku, przede mną palą się neony jakichś spelun, na ulicy na światłach stoi sznur samochodów. Po drugiej stronie budka z hot-dogami. Przechodzę, kupuję sobie parówkę i wcinając idę spokojnie chodnikiem. Mijam jakichś dwóch podejrzanych typów. Coś do siebie gadają. Jednego z nich przypadkiem potrącam. Odwraca się do mnie i zaczyna wyzywać od „motherfuckerów”. Tak nie może być. Wyskakuje do niego z łapami. Gość zaczyna mnie okładać, bo nie mam jeszcze pojęcia jak walczyć, ale po krótkiej chwili zaczynam sobie radzić i koleżka zwija się na chodniczku w pozycji embrionalnej. Drugi typ w przerażeniu ucieka. Ha, my city! Odwracam się, a tam na światłach stoi śliczny mini van. Też chce taki. Podbiegam, otwieram drzwi, prask w pysk dziadka (wyrzuty sumienia zostawiam na później), wsiadam, gaz do dechy i już mnie nie ma.
Pierwsze co zauważam to niesamowita fizyka jazdy. Nie chcę skłamać, ale chyba najrealistyczniejszy symulator jazdy samochodem z jakim spotkałem się w grach video. Mini van jest ciężki przy szybszej jeździ ostro przechyla sie na boki i wolno hamuje. Na jednym z zakrętów, ręczny prawie jest przyczyną mojego spotkania z latarnią. Mijam ją o włos. Postanawiam zwolnić i jechać spokojniej. Stoję na światłach, w korku. W ciemniejszych uliczkach włączam długie, żeby lepiej widzieć drogę. Toporny ten mini van choć fajnie wygląda. Takie rodzinne auto.
Zatrzymuje się na światłach. Obok mnie staje jakiś srebrny sedan. Czas na odmianę. Wyskakuje, podbiegam, drzwi, prask w pysk, wsiadam i gaz. Typ którego wyrzuciłem z wózka okazuje się być jakimś ruskiem i łamaną angielszczyzną krzyczy za mną „You’re not gonna get away this, mothefucker!”. Yeah, yeah, whatever bitch. Duszę pedał i ‘towarzysz’ wącha spaliny. Po paru sekundach podobny srebrny sedan zajeżdża mi drogę. Chyba wyciągnąłem z bryki nie tego typa. Z samochodu wysiada dwóch byków i do mnie podbiegają. Jeden wyciąga mnie z auta, rzuca na ulicę i zaczyna prać. Jest źle. W tył zwrot i sprint ulicą. Dopadam byle jaki samochód stojący na poboczu. Drzwi zamknięte. Z łokcia wybijam szybę i ładuje się do środka. Widzę, że koleżka już jest parę metrów za mną, a ja stoję w miejscu. Naglę widzę, że muszę go odpalić z przewodów. Szybko macham dwa buttony i bryka odpala. Typ otwiera mi drzwi, a ja ‘pedal to the metal’. Z piskiem zjeżdżam z krawężnika, ale mięśniak jest twardy i chwyta się tylnej klamki. Ciągnę go parędziesiąt metrów, w końcu poobijany puszcza i zostaje na drodze. Hamuje, wysiadam, idę po niego. Typ zfatygowany, zwijając się w bólach, wstaje zgięty i kuśtyka do krawężnika, żeby go nic nie rozjechało. Ale za nim do niego dociera, dopadam go i sprzedaje mu pląbę. Tak się kończy ściganie ukraińców.
Zauważam, że wózek który rąbnąłem jest naprawdę marny. A obok mnie staje czarna, ospoilerowana beta. No cóż, drzwi, w pysk i długa. Niestety za bardzo dociskam i nie daje rady wyhamować na czerwonym i wbijam sie w drugą, taką samą betę. Widzę, jak wyraźniej zarysowałem lakier. Ale nie wgniotłem. To chyba jednak wystarczyło. Typ wkurwiony wysiada i coś przeklinając leci w moją stronę. Tego już za wiele. Wsteczny, 180 na ręcznym i chłopak ogląda tumany kurzu. Po chwili znowu stoję na światłach. Zaczyna padać deszcze, robi się nieprzyjemnie. Z nudów postanawiam sprawdzić, czy mogę spalić gumę. Wsteczny plus gaz (hmm… tia…) i koła boksują się w miejscu. Po chwili pojawia się dym z palonego Michellin. Postanawiam urozmaicić sobie ten pokaz i skręcam na maksa kierownice. Beta zaczyna kręcić bączki. Cienkie, sportówki, myślę, w realu długo by tego nie wytrzymały. Nagle boom! Poszły mi tylnie opony! Alusy iskrzą o asfalt. Wózkiem nie da się dalej jechać. Wysiadam, postanawiać iść na piechotę.
Zaczyna się robić jasno. Spotykam jakiegoś gościa po drodze, który chyba wciągnął za dużo koki. Nawija coś bez ładu i składu, aż w końcu mówi, że może sobie pozwolić na wszystko i daje mi 100 baksów po czym odchodzi. I love America! Dzwoni mi komórka. To Roman, mój kuzyn. Ktoś go klepie i potrzebuje pomocy. A ja sie akurat umówiłem na randkę z Michelle. Będzie musiała poczekać, rodzina na pierwszym miejscu. Muszę złapać jakiegoś kabrioleta. Wygląda na to, że będzie dziś piękny dzień.

Zastanawiałem się o co Ci chodziło z
ale później mi szczęka opadła. Jakieś video zapodaj, men… nie sądziłem, że takie rzeczy już się w grach robi! o_O
Chcielismy felietony – mamy felietony…to chyba najbardziej obszerny w znaki zwane literkami post jaki na 2UP mielsimy okaze uraczyc…nice
Jesli by pominac pierwszy fragment textu mozna by odniesc wrazenie ze „dosc” ciekwe zycie prowadzisz Alan :P
Text rewelka, wciagajacy, humorystyczny i zdecydowanie zachecajacy (o ile jeszcze bardziej mozna zachecic) do GTA 4
Tak 3maj Niko :D
Podzielam wrażenia.
Najbardziej uraczył mnie klimat, gdy podrzuciłem kuzyna na jakieś spotkanie. Romek jak zwykle w jakiś długach. Poprosił, żebym zadzwonił po niego gdyby przed budynkiem pojawili się jacyś Armeńczycy w beżowych dresach. Ok. Siedzie w wozie (wrzuciłem sobie first person view) i podziwiam ulicę.
Ludzie przechodzą, niektórzy trochę się zataczają, inni paplają przez telefon. Czuje się trochę niewygodnie, zaczynam się spinać, all that waiting, włączam radio. Liberty Rock a Djejuje Iggy Pop, fajnie, Amerykański Rock n Roll, ale może coś bardziej relaksującego. Przerzucam stacje w poszukiwaniu swojej muzy. Wpadam na całkiem przyjemny jazz – może być. Muzyka sobie gra spokojnie,(ja odpalam papierosa w realu) i znowu cierpliwie czekam na Romka.
Nagle obok mnie przechodzi jakaś młoda Pani, przypadkiem któs na nią wpada, ona oburzona ingorancją przechodnia, wykrzykuje „Ej! No co ty kurwa robisz!”, Polka, hmm nasi też tutaj.
Nagle podjeżdża jakiś samochód, parkuje naprzeciwko budynku. Wychodzi trzech bambrów w beżowych dresach. To oni. Łapie komórkę, krude jak to się obsługuje… klikam, klikam, nie mogę znaleść numeru Romka, zaczynam panikować, bo Panowie już przechodzą przez ulice, a po ich ryjach widać, że to raczej nie turyści. Dobra, mam numer Romka – 5 min. później uciekam wozem z srającym po gaciach Romanem i przelatującym kulami na dachem – nieciekawie to się zapowiada..
jednym słowem, wkręta na całego :D
dzięki pl@y8o1 :)
Yene, haha, tego tekstu jeszcze nie słyszałem :D
Ja już słyszałem „Co to kurwa ma byc?” :P
GTA jak GTA. Wszystko jak zwykle kopie zad ale jak sie nachlałem z Romkiem i po pijaku skroiłem vana tłustemu panu to myślałem że nie wyrobie. Chodzenie i przede wszystkim jazda autem (motorem może jeszcze bardziej) po pijaku w tej grze to mega szpas. Niby taka bzdura a jaki ubaw.
Macie już achievment za zdjęcie gwinta Michelle? Acha, zapomniałem, że Wy, Peestrójkowe lole nie macie achievmentów. hłe hłe :P
ach no i z doskoku:
Dlaczego, dlaczego, dlaczego, dlaczego akurat wczoraj i dziś musi lecieć Liga Mistrzów? Jak mam się rozdwoić?
God bless długi majowy weekend…
Gdzie jedziemy na długi weekend?
Nie wiem jak Ty, ale ja do Liberty City…
Michelle już zaliczyłem po drugiej randce, łatwa jest ;P Co do achievmentów, to masz racje, nie mamy. Natomiast będziemy mieli ACOMPLISHMENTS gdy pojawi się Home ;))
chociaż nie jarają mnie achievmenty, to uspokoję Cię Wallie, bo już w październiku bodajże, je będziemy mieli. Zostaną zaimplementowane razem z Home.
Już to napisałem :D
rany, za wolno pisze komentarze :)
lol, tak, teraz widzę :P
XD
Spoko, achiementy to pikuś, jak wyjdzie dodatek to sie posracie. Wroble cwierkaja ze xbox360 only dodatki maja miec wielkosc 2 miast z SA :)
hehe.. no coz widze ze jakies ixy sie tu udzielaja… to jak walimy pikusiami to moze dodajmy ze dodatki na x’a to pikus bo za chwile bedziemy mieli Metal Geara ktory zdmuchnie czapki z glow x’owcow niczym podmuch atomowy :) tak przy okazji alan miales okazje sie juz bawic beta MGO? jak dla mnie wypas, udawanie trupa rządzi
Wallie, widze, że chcesz zacząć jakąś kolejną bitwe konsol ;)
Ja gdzieś słyszałem, że R* nie jest zadowolny z wersji na X i kolejna część GTA będzie wyłącznie na PS, ale wiesz, różne rzeczy wróble ćwierkają :P
Co do dodatków, to naprawdę Ci życzę, żeby dodatki dla X-boy’ów były wielkie jak dwa miasta z SA, naprawdę wam tego życzę…
ja miałem okazję i MGO jest super, ale to może być temat na innego posta :P albo na posta na Playing Daily ;))
@player_sct
ja nie, ale Maciek jak wspomina w to grał. Niestety, mam taki młyn, że nie mam czasu do tego przysiąść a bardzo bym chciał.
Czas zrobić jakąś większą fuchę i zainwestować w elektronikę. PS3, HDTV, jakiś zestaw 5.1 solidny i jazda! Kurczę, skąd tu z 7 koła skombinować by sobie w to GTA pograć? :)
aha
@Wallie
tak jak już wielokrotnie wspominałem Panie Sławku, to kwestia priorytetów.
Ty wolisz dodatki do gta IV, ja wole MGS’a, Finale, Home i Little Big Planet. O co się bić? Obie konsole mają swoje wady i zalety, silne i mocne strony, wybór jest subiektywny i zależy od tego na co sie nastawiasz w przyszłości. Ja bym nie poświęcił wyżej wymienionych gier za powyższy dodatek, a Ty widocznie tak i na zdrowie :) co kto lubi, rzekłbym.
dlatego dobrze mieć oba systemy :P
ehhh, mnie ten hype wczoraj prawie porwał, i już miałem pudełka z grą w ręku, ale nie mogłem sie zdecydować na którą konsole to kupić. Na szczęście w porę sie opamiętałem i nie kupiłem wcale :)
Hype to straszna rzecz, już parę razy sie tak wkręciłem.
o matko, nie, Paweł, chyba nie chcesz kolejnej kłótni, jakie to mamy w zwyczaju przeprowadzać na gg ;]
spoko, tym razem jak kupie, to kupie wersje na PS3 choćby z tego względu, że obecnie nie mam żadnej płytki dla tego systemu :P
Nie powiem, te Wasz opowieści o akcjach jakie maja miejsce w grze lekko mnie kręcą. Poza tym, wszyscy chwalą fabułę tej gry a to duży plus. Jedyne co mnie teraz powstrzymuje przed kupnem do ceny w przedziale 240-250zł.
No i mam nadzieje, że przy tym tytule popykamy razem online ;p Choć z tego co słyszałem na PS3 jest teraz z tym problem ( serwery nie wytrzymały, czy coś )
A jak gra mi sie tak mega spodoba to z czasem kupie sobie na xo dla tych ponoć ociekających miodem dodatków :)
Nie, bo 100 razy Ci pisałem że jak ps3 w końcu dojrzeje to sobie ją sprawię. MGS mam w dupie, nie kreca mnie gry w których mogę się zamieniać w beczkę. Wolę kolesia w srebrnym kasku zwanego Chiefem (tak, za to mogę się zamienić). Home to pierdy, zabawa dla dziewczyn. LBP ? Moj 5 letni siostrzeniec będzie sie jarał, może nawet bardziej niż Lega Star Wars II, ale ja raczej nie.
Przyznaję, przyszłość nazywa się PS3, ale teraz… Trójka jest droższa, gorsza w obsłudze, bardziej niedorobiona, pozbawiona XBL+GP+mnóstwa innych bajerów i przede wszystkim słabiej zaopatrywana (w gry).
Jak jest teraz? Nie pytajcie mnie, zapytajcie Toszczaka (www.xbox360gamer.pl). Ma obie konsole w domu i jego ciągła aktywność na XBL mówi mi że czarnucha zastawił sobie na potem :>
Wallie, podaj mi przykład tego zaopatrywanie w gry. Obecnie oba systemy otrzymują prawie identyczna liczbe gier. Nawet jesli chodzi o system sellery jest remis na ten okres: ps3- mgs, xo-ninja gajden (o Too human cos cicho sie zrobiło).
jezu, Toszcze prowadzi blog o xboxie :) to Ci dopiero.
Wallie no i doszliśmy do consensusu :) ja po prostu wybrałem opcje bardziej przyszłościową, bo mimo wszystko i z całym szacunkiem, posiadanie obu konsol to dla mnie zbyt wiele. Nie mam na to czasu, ani również kasy, żeby nie tylko bulić za nowy system, ale również i gry na niego. Jedyne czego żałuje, to że wszyscy jesteśmy tak rozrzuceni po tych konsolach, że nie ma jednego, prostego wyboru i wszyscy nie możemy ustawić się online.
Za to o LBP gadasz tak samo jak Pawlik :) przypuszczam, że wynika to z podejścia do tego typu rozrywki, która wychodzi poza granice ‘zwykłego’ grania. Tworzenie, projektowanie i dopracowywanie własnych leveli, które potem będą przechodzone przez ludzi na całym świecie, komentowane i będą zbierały statystyki – to coś czego nie mogę się doczekać. Trzeba mieć chęć tworzenia takich rzeczy i kochać customization w grach, aby poczuć ten klimat. Ja myślę, że gry będą „come and go”, a LBP pozostanie przy życiu do śmierci systemu.
Bo LBP to będzie miła popierdułka w przerwach od ratowania świata :)
Paweł. Nie zaczynaj ;]
@Pawlik
> Wallie, podaj mi przykład tego zaopatrywanie w gry
żeby nie walić z głowy, za gamespotem:
relisy z Kwietnia na Xa:
1. Ikaruga (Release Date: Apr 9, 2008)
2. Samurai Warriors 2: Xtreme Legends (Release Date: Apr 16, 2008)
3. Battlezone (Release Date: Apr 16, 2008)
4. Rocky and Bullwinkle (Release Date: Apr 16, 2008)
5. NBA Ballers: Chosen One (Release Date: Apr 21, 2008)
6. Lost Cities (Release Date: Apr 23, 2008)
7. Grand Theft Auto IV (Release Date: Apr 29, 2008)
8. Roogoo (Release Date: April 2008)
relisy z Kwietnia na PS3:
1. Gran Turismo 5 Prologue (Release Date: Apr 15, 2008)
2. NBA Ballers: Chosen One (Release Date: Apr 21, 2008)
3. Grand Theft Auto IV (Release Date: Apr 29, 2008)
4. Warhawk – Operation: Broken Mirror (Release Date: April 2008)
5. PixelJunk Monsters Encore (Release Date: April 2008)
================
Liczyć potrafimy prawda ? :)
X360: 8
PS3:5
pi*drzwi = połowa :)
za vgcharts:
PS3: 5 pozycji http://vgchartz.com/games/releases.php?month=4&year=2008®ion=Europe&console=PS3&publisher=
XO: pozycje 4
http://vgchartz.com/games/releases.php?month=4&year=2008®ion=Europe&console=X360&publisher=
Ja i tak bym wolał Wii + jakąś grę z mieczem świetlnym (uach, co bym dał za Star Wars: Force Unleashed) w roli głównej. Granie na PS3/X360 za bardzo uzależnia, a gry ciągną się i ciągną, zabijając setki godzin wolnego czasu.
heh, Riddle ma wolny czas.. no tak, zamkną bloga i teraz sie byczy ;]
a co z tymi przymuszonymi do kompa? …
@ Wallie, Pablo i innych fanboy’ów
Dajcie sobie siana z tymi wojnami konsol, Panowie, naszym prawdziwym wrogiem są PC’towcy! :P
a chciałem dodać i zapomniałem,
Alan napisał ładnego posta, o GTA IV, a wy tu pitu pitu o tym która konsola stworzy wrażenie dłuższego penisa :P
Ja zazdroszcze paru gier na X-Box (chociaż Halo nią nie jest) tak samo jak paru X’ów pewnie nam zazdrości gier na PS3. Ja tam czekam na LBP :) Moim zdaniem będzie bombowe :D
zaraz się popłaczę, że do mnie GTAIV nie dotarło przed majówką :(((
widziałem już wszystkie materiały na youtubie, gametrailers, gamespot’cie itp. wszystkie recki też przeczytane.
GIMME THE FUCKING DVD!
@Alan: Strasznie fajny tekst ;-) kilka drobnych błędów, ale przeżyję :-D
A ja to co najwyżej mogę liczyć na dobre serce Alana albo Macka żeby sobie pograć :P
@Mati
damy rade ;)
@Auror
bo sie kupuje w sklepie, a nie jakies preordery zamawia ;) kup se w empiku, a tamta jak przyjdzie sprzedaj na allegro.
Jesteście świnie, tyle Wam powiem!
http://gamerush.zoomshare.com/files/news/002570_GTA_IV_for_PC_coming_November_30.htm mmm…
@Alan
230-250zł to dla mnie zdecydowanie za dużo jak za grę. Zamówiłem z UK za 140 zika, ale to czekanie jest niedozniesienia …..
Jutro wyjeżdżam na majówkę, może zapomnę na kilka dnia …. wątpię :)
Giera rządzi. Jeździłem dzisiaj parę godzin po mieście każdą fajnie wyglądającą gablotą. Po prostu jeździłem i zwiedzałem, bez robienia misji. Miałem tyle radochy, ile lata temu podczas odkrywania GTA III (no i może podczas zwiedzania Oahu w TDU).
Nie zgodzę się co do tego, że auta prowadzą się realistycznie, bo to bardzo nieprawdziwe stwierdzenie. Sama gra też jest daleka od bycia realistyczną, ale coś takiego jest w GTA IV, że nawet pomimo wszystkich przerysowanych cech, gra jest w stanie pokazać obraz żyjącego miasta w sposób, który nigdy jeszcze się nikomu nie udał. IMHO będziemy dzielić gry na te przed GTA IV i na te po ;)
Acha, żeby nie było, że słodzę – grafika jest genialna, modele super, ale jakość obrazu jest tragiczna… podejrzewam, że dopiero na PC i mega wypasionym kompie to będzie jako tako wyglądało. No cóż, konsole się powinny zmieniać co 2-3 lata, żeby nadążyć za kompami.
No to jeszcze poczekam(y) jakieś 8 miechów. Jeśli na PC wyjdzie, a co do pociągnięcia takiej grafy, to spoko wodza, mój pupilek go udźwignie.
PS. Zresztą jeśli chodzi o grafikę to zależy od programistów, czy nie spieprzą optymalizacji.
bardzo nieprawdziwe stwierdzenie :) a w obliczu faktów co znaczy to masło maślane? :) jestem kierowcą i dla mnie te samochody zachowują się bardzo naturalnie. To pierwsza gra, w której na ręcznym wchodzisz w zakręt i w większości przypadków zarzuca Ci ostro tyłem i masz problem z wyprostowaniem. Tak by Cię szarpnęło w realu. Poza tym hamowanie nie zatrzymuje samochodu w miejscu, ale trwa tyle ile powinno.
Więc czemu to stwierdzenie jest „bardzo nieprawdziwe” tego nie wiem :) myślę, że można czepiać sie detali fizyki, ale pisać, że się mocno rozminąłem z prawdą to imo gruba przesada :)
Gran Turismo Auto.
haha.
Jako wielki entuzjasta konsol muszę z przykrością stwierdzić, że konsole są daleko w tyle za PCami :
Takie głupie GTA4 (seria, której nigdy nie lubiłem) wyjdzie na blaszaka i pozamiata wersje z obu konsol pod każdym względem: sterowanie, customizacja, liczba graczy, grafika, wsparcie do gry online, dodatki etc.
Od dłuższego czasu na pc wychodzi średnio 5-6x więcej dobrych gierek niż na konsole, coraz większy robi się rynek gier MMO oraz generalnie gier online. Na konsolach gram od czasów 8bit NES’a ale ze smutkiem zauważam, że coraz więcej czasu kradną mi PC. Gdyby nie parę serii vide Finale, MGS, Tekken, SC, GoW etc. to nie miałbym powodu aby w ogóle rozważać zakup którejkolwiek konsoli.
Na horyzoncie takie tytuły jak StarCraft 2, Guild Wars 2, Conan czy Warhammer online a dzieciaki nadal jarają się takimi śmieciami jak HALO…
Nawet pod względem jakości grania, peryferii i grafy konsole ustąpiły już dawno miejsca kompom. Chcę grać na padzie czy sticku na pc – no problem. Wolę myszkę Razera 4k DPI i zajebista klawiaturę z makrami – ok. Za 2 100 mam monitor panoramę, Full HD 26 cali, do gierek styknie, dźwięk SB X-Fi do tego 500 wat zestaw Logitecha.
Powiem szczerze, że najciekawszą konsolką jak dla mnie na dzień dzisiejszy jest PSP. Biblioteka super gierek, konsolka przenośna, mała, obejrzysz na niej film a nawet użyjesz jako GPS’a w furze :)
http://www.tuaw.com/2008/05/01/flickr-find-grand-theft-auto-hides-apple-and-iphone-parody/
Padłem :D
ja tam nie wiem Grzesiek, gra online na next genach dopiero kwitnie i myślę, że już za dwa lata osiągnie pułap mogący konkurować z PC.
Poza tym to zasadniczo sprawa podejścia, ale zamiast siedzieć zgarbiony nad klawiaturą, machać myszką i wpisywać ciągle „noob, noob, noob” wole rozsiąść się wygodnie na kanapie z padem w ręku, przed 42″ tv, położyć nogi na stole i delektować się światem na ekranie.
Poza tym my już gramy w gta, do czasu kiedy dostaną gre pecetowcy, my będziemy bawili się w robienie leveli w Little Big Planet.
Co kto lubi, mnie pecety męczą, a już od dawna nie widziałem gry, która by mnie przekonała do jej zakupienia. A na PS3 szykują sie już za chwile pozycje, których nie chce przegapić.
Co do PCtów to racja, jeśli chodzi o stronę techniczną. Nowa karta co parę miesięcy i nowe fajerwerki graficzne, ale to dla mnie za mało, sam mam niezłego kompa, ale taki wyciskający wszystkie soki Crysis nie spodobał mi się. Był wtórny, ogołocony z klimatu i sensownej, interesującej fabuły. To raczej taki Benchmark do pokazania możliwości swojego sprzętu… Ta.
A konsole? Dają miodu co nie miara w prawie każdym tytule, grafiką jak najbardziej też potrafią zabić, ale jednak czuję w nich więcej wkładu w pracę. Jest dużo tytułów konsolowych, w które chętnie bym pograł. Aha, na konsolkę nie dostanę takiej kaszany jak Mortyr 2, czy jakieś inne gówno.
jaki pułap? w wowa gra więcej osób niż sie ps3 sprzedało do tej pory :)
ja zgarbiony nie siedzę przed kompem, wręcz przeciwnie. siedzę na skórzanym fotelu, bardzo wygodnie :)) co do noobów to kwestia gustu, lepsze to wg. mnie niż banda niemców z którymi przyjdzie ci grac w większość gierek z trybem online ;)
tak, pecetowcy dostana gta4 a kiedy konsolowcy dostaną starcrafta 2, kolejne diablo albo quake’a ? :)
Nie zrozum mnie źle, jak wyjdą gry na które czekam z miejsca kupie ps3, obiektywnie jednak PC rządzi a najwięcej ciekawych gierek jest na psp póki co (z konsol).
Grzesiek mów co chcesz, ale rynek gier PC kona. Przykład, popatrz na wyniki sprzedaży gier. Na PC wielki hit Crysis, ma problem ze sprzedażą 100tys kopi, a takie Halo3 poszło w okolo 10mln. Wieści z ostatniej chwili mówią, że GTA4 pierwszego dnia sprzedaży w samej Anglii rozeszło sie w licznie 609.000 sztuk. Na PC rzecz nie do pomyślenia.
Obecnie pc żyją z konwersji gier konsolowych plus mmo.
Grzesiek mówisz jak Lepper. Dużo ale same głupoty. Wowa gra teraz okolo 10mln ludzi, PS3 ma 12 mln :P
Dalej, to co napisałeś o PSP to czysty śmiech, na to konsole owszem jest parę znakomitych gierek o czym sam przekonuje sie odpalając do cacko, ale come on, pisanie ze ma najciekawsze gry to nieporozumienie.
Dalej Quake’a to na konsolach jest od groma, a z tego co kojarze kolejna graCramack’a ma wyjsc na konsole.
Co do Diablo to też sie nie zdziwię jak wyjdzie na konsolach.
Mięęęęęęęso.
ok, po pierwsze nie porównuj mnie do leppera :
krok po kroku..
„wielki hit Crysis” lol, chcesz porównać sprzedaży hitów, to do durnego halo porównaj WoW’a, Guild Wars, Star Crafta II jak wyjdzie etc. a nie miernoty pokroju Crysis..
GTA4 sprzedało sie super na konsole, ok. wyjdzie na PC sprzeda się równie dobrze EOT.
ok, przyznaje przekoloryzowałem, ale i tak popatrz na to obiektywnie, w jedną gierkę gra prawie tyle ludzi na świecie co jest posiadaczy ps3 to i tak niezły wynik zważywszy, że płacą oni do tego miesięczny abonament!
Powiedz mi jakie jest nieporozumienie w tym, że napisałem, że wg mnie z konsol na dzień dzisiejszy najlepsze pozycje są na psp? Jeśli moja prywatna opinia to czysty śmiech to czym jest twoja opinia na temat mojej opinii? Nadążasz?
Quakeów jest od groma na konsolach?? A to ciekawe.. musiałem przegapić te turnieje rozgrywane na dual schockach, całą scenę modingu itp :S
Diablo 3 może i wyjdzie na konsole ale jesteś bardzo naiwny jeżeli wierzysz, że jakość grania będzie porównywalna z wersja PC.. Sterowanie, komunikowanie, opcje modowanie i hackingu, liczba graczy, grafika etc.
Na koniec jeszcze raz pozwolę sobie napisać, że jestem ogromnym fanem konsol i gram na nich pewnie dłużej niż ty, whatever. Staram sie tylko patrzeć na obiektywnie na to co się dzieje na rynku gier. Nie być fanboiem :)
Na konsolach nie ma dobrych strategii, fps, mmo a są to jak dla mnie ważne gatunki na dzień dzisiejszy. Ja lobię rywalizacje i gry które są platformami turniejowymi. Dlatego np. w tekkena gram od tekkena 1 i kupie ps3 jak wyjdzie tekken 6. Dlatego w quakea gram od q1, dlatego kocham wc3 TFT i star crafta i dlatego nużą mnie powoli gry w stylu przejdź i odstaw na półkę. nigdy nie grałem i nie lubiłem gier pokroju GTA, które notabene jest serią pc a nie konsolową i jak jakieś dziecko xboxa mi mówi że najlepszy fps to HALO i że nic lepszego człowiek nie wymyślił to mi ręce opadają. Halo to wielka kupa, po porcie na pc nikt tego chłamu nie kupił i nie dziwne, gdzie porządny gracz CS’a albo quake’a czy nawet Unreal Turnament lub BF’a by chciał sie przesiąść na „wielki HIT z xbox’a” :)))
Po kolei.
„najwięcej ciekawych gierek jest na psp póki co (z konsol)” gdzie w tym zdaniu zaznaczyłeś, że to Twoja opinia? IMO brzmi to jak prawda nie do podważenia. Napisałbyś, że to Twoja opinia to bym sie nie przyczepił.
„GTA4 sprzedało sie super na konsole, ok. wydzie na PC sprzea się równie dobrze EOT”
coś mi sie wydaje, że sie nie sprzeda. Osąd ten opieram na obecnej sprzedaży gier PC, vide unreal tournament itp.
„ok, przyznaje przekoloryzowałem, ale i tak popatrz na to obiektywnie, w jedną gierkę gra prawie tyle ludzi na świecie co jest posiadaczy ps3 to i tak niezły wynik zważywszy, że płacą oni do tego miesięczny abonament!”
prawda. Ale ile ta gra jest juz na rynku ? a ile czasu jest ps3 ? Nie mam wątpliwości, że PS3 rozejdzie sie liczbie ponad 100mln egzemplarzy tak jak jego starsze siostry.
„Quakeów jest od groma na konsolach?? A to ciekawe.. musiałem przegapić te turnieje rozgrywane na dual schockach, całą scenę modingu itp :S”
każdy Quake od 2 cz wyszedł na konsole. Turniej to inna sprawa. Mimo to w cale nie potrzebuj pc aby zagrac sobie w te gry.
„Na konsolach nie ma dobrych (…)fps,”
tu złapalem sie za głowę. Ty wogóle masz pojecie co sie teraz dzieje w świecie konsol ??? Przeciez co druga gra to teraz FPS. Jeżeli dla Ciebie Bioschock, Half-Life 2 :organge box”, Halo3, The Darkness, Prey, Call Of Duty4 to słabe gry to ja już nie wiem. A to tylko pierwsze z brzegu tytuły które wymieniłem z biegu. A jeszcze w tym roku ma wyjść system seller „Killzone2″ o który na bank nie wyjdzie na PC. Aha, pewnie zaraz mi odpiszesz, że co z tego skoro na padzie źle sie gra w fps. To muszę, Cię zmartwić ale obecnie dużo bardziej wole popykać w fps na padzie od x360 niż na klawiaturze + mysz, kwestia przyzwyczajenia :)
„Halo to wielka kupa, po porcie na pc nikt tego chłamu nie kupił i nie dziwne,”
nie przyszło Ci do głowy, ze konwersje były zwalone ?
Wspomniałeś coś o BF, z ostatnich wieści słychać, że najnowsza cześć ma pojawić sie tylko na konsolach .
„Na koniec jeszcze raz pozwolę sobie napisać, że jestem ogromnym fanem konsol i gram na nich pewnie dłużej niż ty, whatever. Staram sie tylko patrzeć na obiektywnie na to co się dzieje na rynku gier. Nie być fanboiem :)”
zostawiłem to na koniec. Nie wiem ile masz lat, ale żeby pisać, ze grasz na konsolach dłużej ode mnie, ale to znaczy, że pamietasz czasy automatów z Pongiem, respect :)
Ja też staram sie patrzeć na rynek gier obiektywnie. I naprawdę, szkoda mi ze rynek gier na pc jest w tak słabej kondycji. Ja sobie tego nie wymyśliłem, tak pokazują liczby. Najwięksi pcowi wydawcy od dawna maja problemy finasowe (atari itp), megahity sprzedają sie ponieżej oczekiwań. MMO to wyjątki od reguły. Ten segment rządzi sie innymi prawami. Ja tylko czekam aż Sony i MS na poważnie zajmą sie grami netowymi, to i ten segment przejdzie pod władanie konsol.
Peace :)
Nevermind, od 2 dni gram w GTA i jest wypasik.
a ja myślę, że Grzesiek robi pecetową propagandę, żeby więcej Wiedźminów sprzedać, nie Grzesiu? ;]
May 1st, 2008 at 12:57
„Powiem szczerze, że najciekawszą konsolką jak dla mnie na dzień dzisiejszy jest PSP. Biblioteka super gierek, konsolka przenośna, mała, obejrzysz na niej film a nawet użyjesz jako GPS’a w furze :)”
Sprzedaż gta4 na pc będzie równie wysoka jak na konsolach, twój „osąd” będzie miał prawo sie obronić lub polec.
No z tego co sie orientuje to ps3 na rynku jest ok 1,5 roku, w listopadzie będą 2 lata. Do tej pory nie wyszedł w zasadzie ani jeden system seler, cienko.
To że piszesz że nie potrzebujesz pc żeby pograć w quakea jest wskaźnikiem tego jak słabo orientujesz się w temacie. Nie przypominam sobie aby quake lub CS zasłynął z cudownego trybu single player..
To że wolisz pograć w fpsy na konsoli i na padzie wcale mnie nie martwi, nie wiem skąd to przypuszczenie? A jeżeli łapiesz sie za głowę czytając moje wypowiedzi to oznacza to mniej więcej tyle, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Ja cały czas piszę o wysokiej jakości rozgrywce multi, grze kompetytywnej na turniejach, zlotach, lan party WCG etc. Ty zaś cały czas swoje – że na padziku sobie w domku pograsz i przejdziesz singla, ew szarpniesz w syfnego deathmetcha lol :S
Halo pc. zwalona konwersja owszem, ale czytałeś recenzję? bardzo dużo ciekawych spostrzeżeń w nich było o samej grze, nie tylko o jakości porta. Z reszta pierwsza cześć miała dobry port, whatever..
BF nowy, konsole exclusive – couldn’t care less..
„I naprawdę, szkoda mi ze rynek gier na pc jest w tak słabej kondycji. Ja sobie tego nie wymyśliłem, tak pokazują liczby. Najwięksi pcowi wydawcy od dawna maja problemy finasowe (atari itp),”
Noż widać, żeś pan znawca tematu wyborny. Atari gigant na rynku gier pc LOL
Słyszałeś może kiedyś o Electronic Arts? A może o Vivendi? Te dwa koncerny mają większy obrót niż wszyscy wydawcy konsolowi razem wzięci..
A rozgrywka online do domena segmentu pc i tak raczej zostanie, czemu? nie mam ochoty sie rozpisywać :)
baj :p
ps. pamiętam czasy automatów z arkanoidem w wersji graficznej herkules, black&white, ale czy to załapuje się pod konsole o których pisałem że gram na nich pewno dłużej od ciebie? ja byłem jedyny na podwórku z NES’em :)
a ja jako jedyny z pierwszym gameboyem, nes’em i segą megadrive’a ;) nie licytujcie się, bo to słabo wygląda panowie.
ogólnie rzecz biorąc, nie chce ponownie wtrącać sie w dyskusję, ale Grzesiek nie masz ps3 ani x360, a jeździsz po konsolach jak po starej kobyle :) i to mówi człowiek, który chciał wejść w konsolowy biznes :)
piszesz:
Hmm… a Uncharted, okrzyknięte najlepszą konsolową grą ubiegłego roku? A Heavenly Sword, który imo zjada GoW na śniadanie? A Ratchet?
Szczerze Ci Grzesiek przyznam, że jedyne co broni Twojej pozycji, z której sie tak ostrzeliwujesz to Warcraft, na który jednak trzeba brać poprawkę – na konsolę nie ma takiej gry, być może będzie, być może już robi – jeśli wyjdzie, wtedy będziemy mogli rozmawiać o różnicach w sprzedaży.
Poza tym łatwo Ci przytaczać fakty, a wydaje mi się, że w milczeniu pomijasz wiele czynników, które wpływają na liczby, którymi się posługujesz. Konsole są drogie i służą tylko do grania, pecety ma większość z nas, często do pracy, a że już stoją to również do grania. Do konsoli wypadałoby sobie kupić tv w hd, jakiś porządny sound system no i gry – gdzie na PC kosztują po 80-120, a na konsole po 250 zł.
Ciężko jest mi uwierzyć, że naprawdę sądzisz, iż urządzenie, które jest przeznaczone tylko i wyłącznie do grania, ustępuje miejsca pecetom, które do grania w gruncie rzeczy stworzone nie są. A przynajmniej nie przede wszystkim do tego.
Poza tym, w kółko przytaczasz te same pozycje – Starcraft II, Diablo 3… i co dalej? Przecież tych gier jeszcze nie ma. Tak samo jak nie ma jeszcze MGS 4, Finali, Star Wars: Force Unleashed, Little Big Planet, Home, Motorstorm 2, WarDevil, Prototype, The Agency, Gran Turismo, Haze, Battlefield nowy, itd. Te wszystkie gry to ponoć, nadchodzące hity, pomijając takie skromny fakty jak ten, że MGS czy Finale to coś więcej niż murowane system sellery.
I would say, that seeing all these titles coming this and probably next year (FF), your games look like a consolation prizes :P we feel for you :)
oj Alan, chcesz naprawdę się kłócić, po co? :)
To, że do tej pory nie kupiłem ps3 jest najlepszym dowodem na to, że nie wyszła ani jedna gra dla której (dla mnie) warto. Nie ma żadnego z dużych tytułów a na rynku konsolka będzie świętować 2 urodziny niebawem. I jeszcze jedno, to że nie kupiłem do tej pory ps3 lub x360 nie oznacza, że nie miałem okazji na tych konsolach pograć.
Z ręką na sercu ci mówię, że jeśli dzisiaj kupiłbym ps3 to miałbym poważny problem którą grę wziąć.. nie wiem, podejrzewam, że z braku laku byłby to burnout paradise.
Uncharted – bosko, kolejna gra przygodowo zręcznościowa TPP, nagrałem sie już w życiu w tomb ridery. A tytuł gry roku? hmmm może konkurencja była słaba.. albo żadna ? :)
Heavenly Sword cudem uniknął spalenia na stosie za krótki gameplay, na szczęście jako amortyzator posłużył mega hicior „Lair”.
Ratchet? Już lepszy jest mario galaxy, ale nie będę sie kłócić bo faktycznie w tą platformówkę nie grałem. Nie lubię gierek zręcznościowych tego typu.
Mojej pozycji bronią fakty alan, a wow jest jednym z nich.
Ale przejdźmy dalej – piszesz, że konsole są tak strasznie drogie i służą tylko do grania a pc do pracy hmmmm. nówka xbox360 kosztuje 750 zł, ps3 1300 (allegro), są to wydatki jednorazowe jeżeli chodzi o system. nowe generacje wychodzą co ok. 5 lat.
PC Nie ma opcji żebyś przez pięć lat grał na jednym sprzęcie, więc średnio co dwa lata musisz wydać ok 5 tysięcy złotych na nowy komputer, faktycznie grosze – ahh te okrutnie drogie konsole! :)
Jedna (!! nie SLI/crossfire !!) dobra karta graficzna kosztuje tyle co ps3 i xbox razem wzięte…
Ceny gier – 250 złotych to płacą tylko łosie, które na zakupy jeżdżą do EMPIKU, bez urazy XD
Gry możesz kupić na allegro po 120-150 zł, wymieniać, kupować używane, ew przerobić konsole i ściągać z netu. Nie jest tak, że jest sie skazanym na kupowanie w empiku. ale fakt, ciut droższe są niż na pc.
„Ciężko jest mi uwierzyć, że naprawdę sądzisz, iż urządzenie, które jest przeznaczone tylko i wyłącznie do grania, ustępuje miejsca pecetom, które do grania w gruncie rzeczy stworzone nie są. A przynajmniej nie przede wszystkim do tego.”
A mi jest ciężko uwierzyć, że piszesz Alan takie rzeczy. Kto napędza rynek hardware i dlaczego? Gry, producenci gier do spółki z producentami sprzętu komputerowego. Komu do pracy na kompie w biurze potrzebna karta graficzna za 2,5 koła? 6o rdzeniowy procesor, albo 6 giga ramu? Komu potrzeba powlekana teflonem, myszka laserowa o rozdzielczości 4 tysięcy dpi? Monitor lcd o czasie reakcji 2ms?
Przedostatni akapit:
Przytaczam tytuły które mają wyjść tak samo jak wy, poza tym z całym szacunkiem dla serii MGS i FF (kocham je
Przedostatni akapit:
Przytaczam tytuły które mają wyjść tak samo jak wy, poza tym z całym szacunkiem dla serii MGS i FF (kocham je
ale w porównaniu do takiego nadchodzącego star crafta te gry nie są wielkie – obiektywnie oczywiście, w świetle sukcesu „rynkowego”. Jestem gotowy się założyć, że sc2 sprzeda sie w większej ilości niż mgs4 i ffxIII razem wzięte.
Poza tym co to za tytuły, które przytaczasz? poważnie sądzisz że taki prototype, haze, nowy BF, motorstorm lub Star Wars pozamiatają? Skończy się jak z assassins creed :
######################################################
czemu nei chce się całość wrzucić na raz?
####################################################
Ja upatruje nowego tekkena, finala, mgsa, RE, street fightera 4 i SC4. może dopasionego ridge racera kolejnego. Wg mnie siła konsol są tytuły konsolowe czyli rpg, bijatyki, zręcznościowe, samochodówki etc. Ale to moja opinia..
Aha czysto obiektywnie, zajrzyj sobie na IGN/gamespot i porównaj liczbę wysoko ocenionych gier na pc i ps3 za ostatnie 1,5 roku. i powiedz mi raz jeszcze, że się mylę.
Na ps3 łącznie 9 gier dostało notę od 9 w górę (od premiery konsoli przez 1,5 roku), z czego 4 są tytułami pc (oblivion, orange box, cod4, rainbow six) a kolejne dwa wyszły/wyjdą na pc (assassins creed, gta4). SUPER :)
Dobra Grzesiek wie lepiej.
Nie mam teraz czasu i chęci rozwijać tej dyskusji. Przyczepie sie tylko do takiej najbardziej jaskrawej wypowiedzi :
„Słyszałeś może kiedyś o Electronic Arts?”
No właśnie, ta firma w dużej mierze jest tak wielka teraz ponieważ sprzedaje miliony kopi gier właśnie na konsole. Zerknij sobie ja wyniki sprzedaży serii NFS, czy sportówek. Zobaczysz, że taka fifa na konsole rozchodzi sie w milionach egrzemplarzy, a jak na PC sprzed sie w liczbie 100tys to jest mowa o sukcesie.
O czym my tu w ogóle rozmawiamy. Grzesiek, jak zdejmiesz klapki z oczu i realnie popatrzysz na rynek to chętnie z Tobą pogadam.
Kończę już ten wątek.
Alan kiedy sie widzimy w Liberty City ? :-) Bo na Grześka poczekam do 4kwartału :P
akurat to byłby kiepski wybór.
nie wiem, pewnie profesjonalistom, czyli grafikom, architektom, projektantom, montażystom :) Mac’i nie po to mają 10 różnych konfiguracji, od słabszych do mocniejszych, żebyś na nich grał, bo na macach prawie nie ma w co grać. Oczywiście, w dużej mierze korzystają z tego również i gracze, ale pamiętaj, że właśnie Ci „gracze” pozostają jakimś kawałkiem tortu, wśród wszystkich użytkowników PC. Na konsolach to oni właśnie są tortem.
poza tym, kłótnia jest kompletnie z dupy, co doskonale widać mamy różny gust co do gier, bo np nie czekam ani na tekkena, ani na RE, ani na nowego street fightera. Jak opowiadasz, że właśnie w takich grach leży siła konsol, to się zastanawiam czy nie mylisz ich z automatami :)
Reasumując – nie rozumiem po co ta kłótnia i jaki ona ma sens. Z góry zaznaczam, że ja jej nie zacząłem :) Każdy bawi się i spędza czas przy tym, co sprawia mu największą przyjemność. Grzesiek nie może doczekać się Starcrafta i gra na PC, Pawlik pewnie zbiera na Viva Piniata na X’a :) a ja sobie siedze przy PS3. Wszyscy są szczęśliwi? Wszyscy :) no i bajka.
Mamy na tyle pojęcia o rynku gier i platformach, że każdy z nas jest w stanie sobie wybrać urządzenie, na którym będzie grał – czy naprawdę musimy sie przekonywać do swoich racji? Ja nikogo do grania na PS3 nie zmuszam, pecetowcom życzę udanych gier, a x’owcom ogromnego dodatku do gta4 :)
dajmy już spokój.
ps. Pawlik, w niedziele pewnie jakoś.
ps2. Electronic Arts ssie paue. dziękuje.
W jednym sie zgodzę, nie ma sensu dłużej kontynuować tematu.
A „Dobra Grzesiek wie lepiej.” to najgłupszy argument jaki dzisiaj słyszałem.
Powiem tylko tyle, EA było developerem stricte pc, na konsolach oczywiście swoje zarobili, przeglądałem dokładnie wszystkie zestawienia typu annual report, investor report od 1996 roku. Fakt na seriach sportowych zarabiają sporo, ich najlepszy tytuł to od długiego czasu NFL, ale największe inwestycje od 2 lat skierowane są w stronę gier online i rynku pc ie. zakup Mythic. Ponadto w zeszłym roku najwięcej zarobili na rynku pc, to samo za 2006 rok etc.
Nieważne, w ramach ciekawostki poszukałem jak sprzedają sie gry mniej konsolowe na konsolach a jak na pc. Okazuje sie, że tak jak pisałem wcześniej, tytuły typowo konsolowe sprzedają sie głównie na konsolach, a komputerowe na rynku pc. Chociażby orange box, który sprzedał się znacznie lepiej w wersji pc niż na obu konsolach razem wziętych. Co to oznacza? Oznacza to mniej więcej tyle, że tendencje wskazują iż takie GTA4 odniesie większy sukces na rynku pc niż konsolowym, tak jak pisałem wcześniej. To samo nowy Battle Field.
Ale najwyraźniej mam klapki na oczach i nie potrafię spojrzeć realnie na rynek w odróżnieniu od „Pawlika”, którego argumenty są nie do podważenia – btw. atari gigantem na rynku gier było pod koniec lat 70′ przed tzw. kryzysem gier konsolowych :)
Poza tym nie będę grać w gta4 więc nie zobaczymy się w LCity :P
i was nie lubię! :>
~EOT
„Okazuje sie, że tak jak pisałem wcześniej, tytuły typowo konsolowe sprzedają sie głównie na konsolach, a komputerowe na rynku pc.”
Wow! Jak na to wpadłeś, to całe pierdolenie jest naprawdę nic nie warte, a to co Grzesiu wypisujesz czasem woła o pomstę do nieba, bez urazy, taka moja opinia. Ja mam tylko nadzieję, że rynek gier na PC w końcu się jakoś ustabilizuje.
PS. AC na PC rządzi ;)
jeden lubi pomarańcze, a inny jak mu nogi śmierdzą.
W Wiedźmina i CoD4 pykam na pc, ale w Forze2 oraz najnowsze GTA pogram na xklocku.
tyle.
ok, rynek gier pc kwitnie aż nie mogę sie opędzić od gier na pc. Jest tyle hitów na kompa, że nie wiem gdzie ręce włożyć.
Przekonałeś mnie, rzucam w kąt Lost Odyssey, Gta4, Mass effect. Nie kupie MGS4, Geras of War2, Killzone2, Gran Turismo 5 itp itp.
W tym czasie pogram sobie w wiedzmina ( fajna gra imo :) ) i poczekam na to co mi Blizzzard rzuci za 2 lata :)
Dzięki, gdyby nie Ty, to ja głupi, grałbym dalej w te marne konsolowe gry, a tak mogę sie jarać niezapowiedzianym Diablo3 :)
A tak poważnie, jeżeli tak jak piszesz. GTA 4 albo nowy BF sprzedadzą sie lepiej na Pc niz na konsole to masz u mnie duzą vódke :)
znamy się, a raczej możecie się poznać przeze mnie, więc wódka jak najbardziej realna ;) ja tam bym się z Wami napil…
no to ja jestem za :) w takim wypadku przegrać to jak wygrać hehe ;)
Dobra, za bardzo zeszliśmy z głównego wątku.
Tak jak napisałem wcześniej, kupiłem sobie GTA. Tak jestem miękki i siła promocji mnie złamała, plus te ochy i achy graczy… dobra nie będę sie tłumaczył :)
Generalnie nigdy nie byłem fanem serii. GTA4 od początku mnie nie interesowała, szerokim łukiem omijałem wszystkie zapowiedzi tej gry itp. I może dzięki temu, tak wchłonął mnie świat wykreowany przez R*. Wszystko dla mnie tu jest nowe, ciekawe i takie fajne. Od dnia zakupu mija już parę dni, a ja na liczniku mam już pewnie 10godzin z czego samej gry przeszedłem 14 % O_o, a muszę zaznaczyć, że praktycznie wcale nie bawię sie w latanie bez celu po mieście, tylko zaliczam główny wątek fabularny.
Właśnie, dwa słowa o fabule. Dla mnie fana filmów o mafii, ta gra to małe arcydzieło. Linia fabularna wciąga jak bagno, w czym duże znaczenie ma reżyseria cut scenek, jak i samych misji (małe spoilery: akcja na dachu pewnego budynku, gdzie koleś uciekając przede mna zawisł na krawędzi, albo gdy goniłem pacjenta po stacji metra aby w końcu dopaść go w momencie jak wsiadał do samochodu i wykonałem egzekucje niczym w Ojcu Chrzestnym 1) Tak, jestem zafascynowany Liberty City :)
Jak już napisałem powyżej, grałem prawie 10 godzin przez 2 dni, co jak na mnie jest wyczynem niesamowitym. Mam już swoje lata i już nie jestem młokosem który grał w co popadnie. Teraz gry dobieram sobie staranie, najlepiej aby czas na ich ukończenie nie przekraczał 12godzin, zazwyczaj taka gra pęka u mnie w około 2 tygodnie. A tu wyskakuje takie GTA4 i pochłania mnie niczym 10latka który pierwszy raz w życiu trzymał pada od MegaDrive i grał w pierwszego Sonica :), niczym pierwsze wyrwane serce w MK !
przyjmuje wyzwanie, wódka będzie moja! :)
Co do ponownego wymieniania tytułów to tak jak sugerowałem wcześniej, zróbcie sobie porównanie na zasadzie zestawienia ocen za gry na rożne platformy za ostatnie 1,5 roku. Z dowolnego źródła, które uznacie za obiektywne.. Potem możecie spojrzeć na zapowiedzi i też porównać liczbę potencjalnych hitów na wszystkich platformach. Lost Odyssey, Gta4, Mass effect jakie jeszcze gry wymienisz od premiery x360? Jestem pewny, że ja wymienię więcej tytułów o równie wyokich notach, który wyszły w tym czasie na blaszaka. Mało tego, jak pisałem wcześniej duża część z tych gier wyszła na pc, jest portami z pc lub niebawem wyjdzie na komputery (gta4).
do Mr. lol’a – dzięki za inteligentną wypowiedź, postaraj się w przyszłości czytać ze zrozumieniem i wszystkie posty wstecz. Poza tym nie wiem czemu zawsze musi się znaleźć jakiś dzieciak o nicku twojego pokroju, który za punkt honoru stawia sobie obrażenie innych? Twoja opinia na mój temat mnie nie uraża ani nie interesuje, nie chcesz nie czytaj, nie komentuj.
„Dzięki, gdyby nie Ty, to ja głupi, grałbym dalej w te marne konsolowe gry, a tak mogę sie jarać niezapowiedzianym Diablo3 :)
A tak poważnie, jeżeli tak jak piszesz. GTA 4 albo nowy BF sprzedadzą sie lepiej na Pc niz na konsole to masz u mnie duzą vódke :) ”
Jezu dajcie spokój, ja naprawdę preferuje konsole do grania, zawsze tak było, w całej tej głupiej dyskusji stanąłem w obronie PC tylko dlatego, że nikt uczciwie do sprawy nie podszedł. Poza tym jako gracz dostrzegam przewagę PeCeta pod pewnym względem (pewne nieobecne na konsolach gatunki gier, większa customizacja, sterowanie etc) jak i odwrotnie – konsol – bijatyki nieobecne w ogóle na kompach, j-rpg itd.
Jedyna gorycz którą czuję, spowodowana jest tym, że cały czas czekam na system selery a ich dalej nie ma. Jest to irytujące ponieważ 2 poprzednie generacje konsol były pod tym względem bardziej dopracowane. sorry, ale żeby Dark Ressurection po premierze na ps3 nie miał nawet trybu practice i był żałosnym, niepełnym portem z arcade to woła o pomstę. To samo z gran turismo, zwykłe fillery.
A gta4 sprzeda się lepiej na pc, przynajmniej takie tendencje były do tej pory, przeglądając raporty sales per platform, tendencje są bardzo wyraźne. W obie mańki oczywiście, gry sportowe jak napisał pawlik to domena konsol (madden ’09 nie wyjdzie nawet na pc), tytuły z gatunków bliższych pc na konsolach sprzedają sie natomiast gorzej. Z komputerami dochodzi jeszcze jeden problem o którym większość z ludzi zapomina – wymagania sprzętowe. Dlaczego crysis sprzedał sie kiepsko a halo 3 dobrze? W halo 3 każdy posiadacz x’a pogra z marszu, w crysisa może 4% graczy PC. Mało osób jednak wie, że lifespan (w planach marketingowych) tytułu może sięgać paru lat. wiedźmin sprzedał się w 0,6mln kopii w pierwsze 3 miesiące, przez następny rok planuje się sprzedać prawie drugie tyle. Za 1,5 roku crysis kupią ci wszyscy gracze, którzy na dzień dzisiejszy nie mogli sobie komfortowo w ten tytuł pograć. Tak samo było z poprzednią grą firmy Crytek – Far Cry. w wowa grają miliony między innymi dlatego, że ta gra pójdzie na 5o letnim komputerze…
aaaa.. ostatnia sprawa – z Blizzarda bym nie kpił, na battle.net w każdej dowolnej chwili zalogowanych jest ok 1,5-2 mln graczy, a w co oni grają?
W 10 letniego star crafta, 6 letniego wc3, 8 letniego diablo 2 i 12 letniego diablo.
O fenomenie wow’a już nie wspomnę.
W Korei południowej mają program telewizyjny dedykowany transmisjom meczy z SC. Jedyne platformy na których rozgrywane są wszystkie duże turnieje strategiczne to właśnie stary SC i wc3. Początek pro gamingu wziął się właśnie od gier blizzarda oraz id software. Ta firma zawsze podwyższa poprzeczkę na zawsze wpisała się do historii gier. To budzi mój respekt, pomijając już nawet wowa.
@Grzesiek
dałbyś linka do tych sales reports?
Naprawdę nie mogę uwierzyć że GTA sprzedało się lepiej na PC niż na PS2.
http://www.gunslot.com/blog/top-twenty-five-25-best-selling-video-games-all-time
tutaj wszystkie części GTA są przypisane do konsoli Sony.
7. Grand Theft Auto: Vice City – Playstation 2 – 13 Million Copies Sold
10. Grand Theft Auto: San Andreas – Playstation 2 – 12 Million Copies Sold
13. Grand Theft Auto III – Playstation 2 – 11 Million Copies Sold
więc WTH?
hehe, czy to w ogóle takie ważne czy PS3 jest lepsze od Xboxa? I czy PC jest lepszy od wszystkiego w ogóle? Konsole są do grania, pcty do grania i wszystkiego innego. Rynek gier na PC nie kona moim zdaniem i nie skona w ogóle. Tak długo jak będą komputery, tak długo będą wychodziły na nie różne gierki. Poza tym, dla niektórych wydatek rzędu średniej miesięcznej pensji na konsole (tylko po to żeby sobie pograć) to powód by się z PC nie przesiadać. Wydając 2000zł na kompa mam z tego więcej pożytku, bo komp daje więcej możliwości i dlategi np. ja nie mam konsoli :) Z resztą preferuje RTS którymi konsole nie mogą się pochwalić. A to że na PS3 sprzedaje się miliony płyt to chyba normalne… przecież tylko do tego te konsole służą, by zarabiać na siebie.
Ah w lipcu nabędę x360 i już nie mogę się doczekać Liberty City :)
http://www.gametrailers.com/player/33469.html
@Grzesiek
Nie wiem w którym miejscu niby miałem Cię obrazić, po prostu niektóre Twoje słowa przyprawiały mnie o nagły atak padaczki. Sam mam PC’ta i Plejke ale nie mam ochoty bronić ani tego ani tego, i zawsze jedno będzie przeważać nad drugim w pewnych sprawach. Dlatego też dyskusje o takich sprawach nazywam „czystym pierdoleniem”.
Nie masz prawa nazywać mnie dzieciakiem i co Ty masz do mojego nicka do cholery? To że mam 19 lat i nie mam zwyczaju wpisywania swojego imienia w miejsce nicku nie znaczy, że możesz nazywać mnie dzieciakiem.
ja tylko z czystej ciekawości. Grzesiek rzuć linka do tych informacji co podawałeś :)
Aby nie być goło słownym, ja rzucę trochę świeższe dane niż zrobił to Auror :
GTA:SA 15,45mln
GTA: VC 14,2mln
GTA3 11,60 mln
są to wyniki z PS2
link:
http://vgchartz.com/games/index.php?name=grand+theft+auto&console=&publisher=&genre=&keyword=&order=Hits
Rynek gier PC kona? Gdzie? Kiedy? Wprost nie wierzę że ktoś taką głupotę napisał.
1. Zanim ktoś napiszę takie stwierdzenie, sugeruję poczytać trochę prasy o grach na pc. Np takie CDA i wywiady z ludzmi z branży gier.
2. Gry na PC są głównym motorem rozwoju rynku sprzętowego, wyścig technologiczny, AMD/ATI – Nvidia. Do czego niby są te karty graficzne, do worda, flasha ???
3. Pecetowy port GoW – jest dłuższy i ładniejszy na PC, a więc można, technologia tu niczego nie ogranicza.
Konsola jest ok, ale w moim odczuciu dla dzieci. To jest poprostu zabawka. A z drugiej strony jest to wymysł koncernów po to aby wydębić więcej kasy z graczy.
Dlaczego tak uważam? rachunek jest prosty:
konsola – ok 1200 zł (średnio, wiadomo że ceny są płynne)
Przeciętny czas życia konsoli to kilka lat – przyjmijmy 3.
Przyjmijmy że co 2 miesiące kupujemy nową grę.
to daje 18 gier. Przyjmijmy że gra kosztuje 200zł
suma: prawie 5 koła.
Co za to ma gracz na PC.
Porządny sprzęt i dużo więcej gier. Maszynę na której oprócz grania może pracować w różnych zawodach (programista, grafik, muzyk, korektor, i tak można by jeszcze wymieniać w nieskończoność)
Czy mając konsole mogę kupić w sklepie nową, oryginalną grę która parę miesięcy temu miała premierę, a obecnie jest w tańszej serii, tak powiedzmy za 49 zł, no niech będzie nawet za 69 zł. Mogę?
Dodatkowo czy istnieje jakaś gazetka o grach na konsole która co miesiąc daje co najmniej jedną pełną grę na konsole, w cenie do 30zł? Ile produkcji frewareowych macie na konsole – przy takich małych gierkach też czasem można fajnie spędzić godzinę czy dwie.
Czy gdybym miał konsolę, to mógłbym odpalić edytor do jakiejkolwiek gry i stworzyć pełnoprawny epizod, własną przygodę w którą mógłbym zagrać i podzielić się nią z innymi.
Peceta też można postawić w salonie, wyposażyć w bezprzewodową klawiaturę, pada, myszkę. I rozkoszować się obrazem na wielgachnym TV. Nic nie stoi na przeszkodzie.
Pecet jest droższy od konsoli – sprzęt tak, cena gier to wyrównuje, a nawet przechyla szalę na korzyść PC. Ale to zależy właśnie od liczby kupowanych gier, jednak nie oszukujmy się nie kupuje się konsoli po to żeby przez cały cykl jej życia kupić 2 lub 3 gry.
Ktoś narzekał na Crisisa, mi osobiście podobał się do momentu pojawienia się obcych. podchody i wybijanie koreańczyków w tej grze dały mi masę frajdy. Moim zdaniem gra jest o tyle fajna że daje dużą swobodę w wyborze taktyki gry. Ale ok, przyjmujemy że się nie podoba gra jako gameplay, ale engine jest kozacki i nic na konsolach nie wygląda lepiej. Więc co robimy, włazimy na odpowiedni sajcik i ściągamy mody bo jest ich mnóstwo i będzie więcej. Nie ma fajnego moda? hmmm jest edytor – robimy własnego moda.
Moim zdaniem konsola nigdy nie wygra z pecetem. NIGDY. Dlatego dyskusja co jest lepsze w tym przypadku nie ma sensu to tak jak by porównywać śrubokręt (konsola) do szwajcarskiego scyzoryka (PC) – śrubokręt to jedno z jego zastosowań.
Nikt, nigdy, używając rozsądnych argumentów nie przekona mnie o wyższości konsoli nad PCtem. Kiedyż w erze PS1 i vipeouta 1 było to możliwe bo PC było daleeeko w tyle. Ale teraz już nie jest w tyle, zdecydowanie prowadzi.
Jeszcze się tylko odniosę do argumentu 5 tysięcy za komputer. Teraz w tym momencie za mniej niż 3 koła można złożyć peceta który zje na śniadanko każdą konsolę pod względem możłiwośći wyświetlania grafki. A dodatkowo ile żeczy oprócz grania można na nim zrobić.
Pozatym co 5 lat nigdy nie wymieniłem całego peceta i rzadko kto (z ludzi których znam) to robi. Zawsze coś zostaje ze starego Pieca, co się przekłada do nowego, czy to dysk czy to ram, czy chociażby napęd DVD. Poza tym PC daje możliwość wymieniania konkretnej części, jest możliwość dołożenia do jednej karty graficznej, drugiej takiej samej, a nawet i trzeciej.
Dobra, dobra, wy tu dysputy prowadzicie, a umknęło wam meritum sprawy !
mianowicie, co z tą WÓDKĄ ?!? ;-D
A mi się już nie chce mi się czytać tych waszych argumentów na temat tego co jest lepsze PC czy PS3, zgodzę się z Alanem, że to kwestia gustu i upodobań. Sam długo grałem na PC, a teraz się przerzuciłem na PS3 i nie żałuje. Rozwalam się wygodnie przed swoim big ass tv i pogrywam.
Wracając do wątku tego posta, którym jest GTA IV, dużo czasu nie miałem, ale już dwa całe wieczory przed tą grą zaliczone. Sam nie uprawiam nadmiernego free roam albo bezsensownych burd na ulicy (czasem sklepie jakiegoś frajera albo giwerą postraszę bo mi drogę zajechał :D) Robię tylko misje i trochę mini game’ów dla forsy albo zabawy np. jeżdżenie taksą albo zabieranie lasek czy znajomych na kręgle albo lotki (chociaż ostatnio nie mam na to czasu bo Romek znowu wpierdolił nas w jakieś kłopoty i trzeba posprzątać :P), a gry zaliczyłem dopiero chyba z parę procent.
@Pawlik
Powiedz mi stary jakiegoś masz nicka na PSN to się zgramy z Alanem i zrobimy parę drive by’ów :D (mój to Yensei). A tak btw. a propo SPOILERÓW, to powiedz mi, tego gościa na dachu rozwaliłeś wreszcie? Ja nie mogłem się przemóc :P
Zgodzę się z argumentem, że grafika jest super ale jej wyświetlanie pozostawia trochę do życzenia, stwierdzając to, i tak uważam, że nie ujmuje to grze zbyt wiele (sama fizyka gry rządzi!!!). Sam się przyłapałem na tym, że wsiadam w taksówkę i specjalnie każe jej jechać gdzieś na drugi koniec miasta, tylko po, żeby po oglądać widoki zza okna :D
@Mati
Nie gadaj, tylko wpadaj :)))
Ahh no BTW. Panowie z Penny Arcade, którzy nigy się zbytnio nie zachwycali serią GTA, a teraz są wielce impressed zamieścili ciekawy komiks.
Something that probabley happend to all of us at one point.
http://www.penny-arcade.com/comic/2008/05/02/
ja miałem wczoraj zajebistą opcję. Po jakiejś misji, musiałem zastrzelić policjanta, który mnie ścigał (właściwie to chyba dwóch) i miałem helikopter nad sobą. Jedynym sposobem na zgubienie ich było pay ‘n’ spray. Jechałem jakimś sedanem, bez rewelacji i tak mnie sponiewierali, że jak dojeżdżałem to mi się maska dymiła.
niestety spieszyłem się, żeby mnie pały nie dogoniły i nie zobaczyły jak wjeżdżam do warsztatu. I tak zapierdalałem, że się wpasowałem w kant wjazdu do warsztatu lol ;D najlepsze jest to, że… samochód mi zgasł i nie mogłem go odpalić hahaha wystarczyło wycofować i wjechać do garażu. Ale nie chciał ruszyć. A Niko tylko kręcił kluczykiem i „Come on, come on”, „Don’t do this to me now”, „Come on you PIECE OF CRAP!” hahaha oczywiście 20 sec później mnie ostrzelali z helikoptera, ale scena jak z kiepskiej komedii :)
@ac
nic nie zrozumiałeś z naszej dyskusji. My sie nie kłóciliśmy na temat tego na czym lepiej sie gra, to kwestia własnych preferencji.
Chodziło nam raczej o to który rynek ma sie lepiej, na których systemach sprzedaje sie więcej gier. A trend wg danych które ja czytam, jest taki, że gry na konsole sprzedają sie lepiej. Branża wydawców konsolowych też jest prężniejsza itp. Co do wspomnianego GoW, co z tego, że pc dostał dodatkowy chapter, skoro gra sprzedała sie śmiesznie w porównaniu do pierwowzoru? Rynek nie patrzy na to co jest lepsze, ale na to co sie lepiej sprzedało. Poza tym musieliście czekać aż rok :P
co do modów, to parę gier ma swoje konsolowe edytory. Poza tym, Alan chętnie opowie Ci o LBP :)
W ogóle to czytało sie Ciebie jak typowego czytelnika CDA, udzielasz sie na ich forum?.
Już naprawdę nie chce mi sie tego ciągnąc dalej. Niech każdy gra sobie na tym co uważa.
EOT
@Yene
mój nick to Pawliko, juz wysłałem Ci zaproszenie.
Co do kolesia na dachu, to go rozwaliłem :] I nawet nie chodzi o brak skrupułów ale tak jakoś mi sie wcisnęło :) Na usprawiedliwienia mam to, że na filmie o mafii na bank by to tak wyglądało :)
@Alan
Ja miałem ostatnio akcję, jak musiałem dla rusków zwinać jakiś Van pełen telewizorów. Oczywiście jak już go znalazłem, to szlak trafił wszystko i rzuciły się za mną psy, no to gaz do dechy! Fura ciężka, jakbym prowadził klocka, wpadam w zakręt i centralnie na ulicy wyskoczył mi Pies! Mogłem go przejechać, ale stwierdziłem, że nie warto bo będe miał dodatkowe gwiazdki i niepotrzebny heat, więc po hamulcach i unik – CUDEM udało mi się go ominąć!
Ale to nie koniec, bo gość zimnej krwi, jedynie się obrócił i nagle PUFF, przestrzelił mi lewe tylne koło! Zarzuciło mnie 180 stopni i całą oponę zerwało, lecą iskry, a ja już zacząłem panikować i zastanawiać się, czy lepiej nie porzucić trucka, spierdolić i spróbować od nowa. Oczywiście uparty jestem, więc już nie obracałem wozu, bo Pies nadal do mnie strzelał, tylko zacząłem jechać tyłem, udało mi się wpaść w jakąś uliczkę i uniknąć pościgu, potem (10km /h) dobrnąłem do Pay N Spray…. Czego się nie robi dla własnej rodziny, ehh ten Romek :P
@Pawlik SPOILER
No właśnie widzisz, ja nad nim stanąłem, i zacząłem się zastanawiać. Koleś coś zaczął bełkotać we własnej obronie, więc jak tak nad nim stałem, powiedziałem sobie pod nosem „keep talking, lets hear it”. Po długiej rozterce, już nie takiej moralnej, ale bardziej „co mi się bardziej opłaca” stwierdziłem, podobnie jak Niko, że „If Vlad wants you dead, you can’t be that bad”. Co prawda w filmach o mafii (podzielam twój entuzjajzm dla tego gatunku) takie rzeczy, ZAWSZE wracją, ale może tym razem będzie innaczej…
Vlada nie trawiłem, więc stwierdziłem, że nie będe mu szedł na ręke, jak usłyszałem, że rżnie dziewczyne Romana, to z uśmiechem na twarzy pojechałem do najbliższego sklepu kupiłem sobie nowe ciuchy, ukradłem nowy wóz (trzeba wyglądać z klasą jak się taką szuje rozwala) przygotowałem shotguna i pojechałem wypluć rewelacje Romanowi, aż przyjemnie się stało na Vladem z tym glockiem i słuchało jak skomle o litość przed rundką prosto w lewe oko (execution style) :D No, bałem się, że mi zaplami nową kurtkę, ale obeszło się bez pralni :P
Pawlik
Widzę że Ty niewiele zrozumiałeś z mojego posta, dla mnie fenomen konsol jest niezrozumiały i o tym napisałem dodatkowo odnosząc się do niektórych argumentów które tu padły. Czy naprawdę widząc jakąś dyskusję, nie można się do niej włączyć wypowiadając swoje zdanie dotyczące tematu. Przecież nie pisałem o sankach, rowerkach czy zegarkach. A że nie nawiązałem do sprzedaży – cóż miałem chęć wyrazić swoje zdanie a nie sprzedaży gier ono dotyczyło.
Miałem konsolę PS1, miałem PS2 a PS3 i następnych oraz klocków nie kupię sobie napewno, może jak mi dzieciak podrośnie a za mały będzie jeszcze na PC (wiedza) to mu sprawię konsolę bo to tego moim zdaniem ona jest.
Z generacji na generację (konsol) widzę, że konsole mają coraz mniej do zaoferowania względem PC.
O ile powstanie PS1 było uzasadnione różnicą technologiczną i możliwościami w dziedzinie gier pomiędzy PC a ówczesną PS1, o tyle obecny konsolowy boom jest dla mnie niezrozumiały bo obecny PC jest od konsol poprostu lepszy. Każda nowa generacja konsol jest projektowana jako nowsza, lepsza i mocniejsza od przeciętnego PC, ale w momencie wejścia na rynek już jest względem PC przestarzała, po paru miesiącach obecności na rynku z uwagi na ceny gier i topniejące ceny podzespołów PC jest poprostu w moim odczuciu nieopłacalna.
Gdyby nie konsole to te wszystkie gry prędzej czy później również by powstały, tylko na PC. Ale niestety tego się nie przeskoczy, największymi zwolennikami i praktycznie największym rynkiem na konsole i gry na nie jest Japonia. To duży i chłonny rynek, japończycy to naród o dziwnych i czasami niezrozumiałych upodobaniach. I w sumie to Japonia jest prawie połową całego rynku konsolowego.
Edytory do gier konsolowych, wybacz – jaki procent dobrych naprawdę dobrych gier konsolowych daje Ci możliwość stworzenia nowych przygód, z ukształtowaniem terenu, linią fabularną, skryptami, cutscenkami na enginie – czyli praktycznie stworzenia nowej gry i udostępnienia tego np w necie, lub nagranie na płytę i odpalenie u znajomego.
Gwarantuję Ci, jeżeli zaczniemy licytację na tytuły spełniające te wymagania chociaż połowicznie, przebiję Cię co najmniej dziesięciokrotnie.
Wiesz mnie jako gracza, niespecjalnie obchodzi w ilu egzemplarzach GoW rozeszło się na PC, mnie interesuje to że dostałem grę dobrą (bo wg mnie wcale nie jest wybitna), wzbogaconą względem wersji konsolowej, ładniejszą bo konsola nie ma tyle mocy żeby wyświetlić obraz ładniejszy niż PC i przede wszystkim tańszą i to o wiele tańszą.
Więc moim zdaniem czekać się opłacało, nie żebym jakoś specjalnie czekał na nią ale skoro wyszła, lepsza i tańsza to kupiłem i pograłem.
W moim odczuciu jedyną fajną konsolą jest Wii, tylko ona ma do zaoferowania to czego PC nie ma i długo raczej miał nie będzie. Nowatorskie sterowanie, przekładające się na inne, nowsze doznania co za tym idzie dające większą frajdę.
Moim zdaniem, rynek konsol przy 5 max 6 generacji, zostanie ograniczony głównie do japonii, i to prędzej konsole wymrą niż PC, wystarczy do tego mocna obniżka cen sprzętu PC, co w związku z szybszym postępem w tej branży już mieliśmy okazję obserwować vide procesory Intela doskonałe P dual core, świetnie się kręcą, są dość mocne i tanie jak barszcz oraz kart GF8800GT – bardzo udane, opłacalne i dużo tańsze w momencie premiery od pseudo mocniejszych wyższych modeli droższych kart tego samego producenta. Ludzie potrzebują nieco czasu na dokonanie prostych kalkulacji co jest bardziej opłacalne. Ale to jest tylko moja prognoza i wcale nie musi się spełnić.
Gry na PC zawsze będą ładniejsze i zawsze będą oferowały więcej (mody) niż gry konsolowe. Przy okazji zawsze będą tańsze i będzie ich znacznie więcej. Na konsolę nigdy nie pojawią się porządne strategi i porządne RPGi, na konsole nigdy nie pojawi się tak różnorodność gier freeware. I właśnie to zepchnie konsole na margines wszędzie poza Japonią moim zdaniem. Ale pożyjemy zobaczymy.
Co do GTA jestem pewien że jak już się pojawi na PC to również będzie bogatsze od wersji konsolowej, a nawet jeżeli nie, to na pewno pojawią się mody które tą wersję gry uczynią fajniejszą i przedłużą jej życie.
Nie udzielam się, nawet nie czytam forum CDA chociaż czytam pismo, także nie wiem czy chciałeś mnie obrazić tym sformułowaniem o typowym czytelniku CDA czy nie, w każdym bądź razie pozwolisz że się do tego nie odniosę.
@ac
A wiesz, że redakcja CDA pyka na konsolkach? ;)
Kurwa, marzenia o GTA4 powoli się rozpływają.
Epic Game ujawniło niedawno liczbę graczy, którzy próbowali połączyć się z serwerem Unreal Tournament III przy użyciu pirackiego klucza. 40, pierdolonych, milionów!!
Ja po prostu padłem. A teraz powiedzcie mi kupić PS3 czy X360? Po maturce do pracy więc muszę wiedzieć na co wydać ;)
Ups, nie dokończyłem posta, kiedy R* się o tym dowie na pewno dadzą sobie spokój z PC. W końcu po co tyle pracować skoro i tak cały trud po prostu podpierdolą…
tak, czytałem o tym i powiem szczerze, że o ile piractwo stanowi ogromny problem w przypadku pecetów, tak to już jest po prostu fantastyka. 40 milionów? Zdajecie sobie sprawę, ile to jest straconych pieniędzy? 40 milionów kopii. Masakra. Nie, to nawet nie masakra, to jakaś abstrakcja.
ps. nie zaczynajmy kolejnej rozmowy „jaką konsole kupić”, błagam.
@Alan
Oj, sorry, masz rację, wywołam bitwę konsol ;P
@ac
spoko, każdy ma swoje zdanie. Szanuje Twoje i ciągnę już tego wątku.
@mrlol
to zależy od tego jakie tytuły Cię kręcę i ile masz kasy do wydania ( bo PS3 jest droższy).
Chcesz popykać w MGS4, Final Fantasy, Uncharted, Ratcheta, Heavenly Sword, Home, LBP, God of War3 (nikt chyba nie wątpi, że ta gra powstaje :) ) to łykaj PS3.
Bardziej kręci Cie Gears of War 1 i 2, Halo, Too Human, Alane Wake, Banjoo Kazooie, Bioschock, Fable2 to bierz XO.
@Alan i Yene
poczekajcie do misji, jak będziecie uciekać z Torbą wypchaną kokainą (albo herą, nie pamiętam), przez całe miasto. Na karku helikopter oraz SWAT, a przez telefon Jacob bedzie sie darł, Nico kur.ił. Ogólnie, ładny dym :)
@mrol jasne że wiem, w końcu czytam to pismo. W końcu piszą o grach, muszą znać rynek. Jednak nie przeszkadza im to w twierdzeniu że pecetowe porty wielu konsolowych gier są lepsze. O ile faktycznie są lepsze, bo tym gościom z CDA udaje się być na tyle obiektywnymi na ile mogą.
A co do tego piractwa – faktycznie porażka na maksa, ale to chyba jakiś babol nie wydaje mi się żeby znalazło się 40 milionów aż takich idiotów. Czy aby napewno chodziło o unikalnych graczy? Jeżeli tak to wtopa na maxa, i pomimo że pecet jest lepszy od konsoli to w obliczu takich faktów będę musiał zweryfikować swoje twierdzenia o marginalizacji konsol. Ale cóż, nie od dziś wiadomo że z debilami się nie wygra, szczególnie gdy są w kupie.
Mnie Little Jacob chyba już nie lubi – nie odbiera telefonów :( Więc czekam, aż zadzwoni, ehh…
@mrlol
Przepraszam za babola w ksywce :)
@ac
Nie ma sprawy ;)
@Pawlik
Wiesz co, mnie chyba jednak bardziej kręci PS3, wiesz Little Big Planet nadchodzi, sporo gier na PS Store no i oczywiście Blu-Ray. A co do kasy, to poczekam jeszcze jakiś miesiąc i się zobaczy ile się tego uzbiera.
Alan, dobrze wiesz że to nie są stracone pieniądze, bo nigdy ich nie było na pierwszym miejscu. ;-)
no cóż, w handlu raczej „straty” mierzy się właśnie taką miarą. Gdyby połowa z tych graczy, którzy ściągnęli piraty, kupiła oryginalną wersję, to firma miałaby sprzedanych 20 mln kopii więcej. Żadna gra nie sprzedała się w takim nakładzie. Skumaj, 4 razy więcej graczy ściągnęlo pirackiego Unreala, niż gra w WoW. Paranoja.
sto pierwszy!!!
jeśli chodzi o blue ray to M$ wyda niebawem nowa wersje x360 z tym właśnie napędem, Wybór konsoli to przede wszystkim gry, na ps3 będzie więcej japońskich produkcji, na x’a więcej pc/amerykańskich. ja kupuje ps3 jak wyjdzie port Tekken’a 6, ponadto kocham square soft Enix i azjatyckie gry etc. W pctowe tytuły pogram na swoim wyjebanym PC :D
(fallout 3 itp)
jeśli chodzi o to która konsola jest bardziej opłacalna to śmiało kupuj xboxa. Nówka kosztuje 720 zł na allegro, jest więcej dobry tytułów póki co i graficznie nie ustępuje niczym ps3, mało tego, niektórzy developerzy uważają, że xbox jest potężniejszą platformą ze względu na układ graficzny i łatwość projektowania gierek (np carmack).
generalnie jednak sugeruj się tylko grami..
ps. jestem fanboiem sony XD
taki z Ciebie fanboy, a zachęcasz do złego ;]
Alan, nie wątpię że tak się to liczy to w handlu, ale prawda jest taka, że jeśli mój ziom, załóżmy Ty, mówi: „stary, weź obczaj Unreala, niesamowita giera!” to ja pójdę i ściągnę ten program z netu. Nie wierzę, że więcej ludzi niż mały ułamek rzędu 5% kupiłby normalnie tą grę, gdyby jej nikt nie spiracił.
Przykładem z życia jest Photoshop. Nie ma programu takiej jakości za free (jak mi ktoś znowu powie o GIMP-ie to się rozpłaczę tym razem), ale to że szacunkowe 40% userów go piraci jest tylko bonusem dla Adobe. Oni nie myślą jak (sorry że się czepiam) m.in. Ty, że to jest stracona kasa. To jest inwestycja, bo te dzieciaki rysujące sobie sygnaturki na forum i avatary po paru latach kupią go na legalu.
Dlatego moim komentarzem było, że te kasa za te 40mln kopii nigdy nie istniała i nie zainstniałaby, gdyby pirata nie było.
Dodam jeszcze, żeby rozwiać wątpliwości dlaczego uważam, że tylko 5% zapaleńców by grę kupiło.
Wystarczy popatrzeć kto gra w gry. Dzieciaki i młodzież. Ludzie młodzi, ale dorośli, tacy jak ja czy Ty, to ułamek. My prędzej kupimy grę legalnie, dlatego w raportach to nas się widuje, a nie młodocianych piratów. A oni piracą gry, bo ich rodzice, z angielska, „don’t give a shit” co ich pociecha robi. To jeszcze nie to pokolenie – żeby nie piracić gier należy mieć rodzica który rozróżnia skrót na pulpicie od katalogu. Zresztą nawet nie wiem czy to jest prawda – gry są drogie, a zainteresowanie dzieciaków na poziomie ludzi z ADD (Attention Deficit Disorder). W takim tempie żaden rodzic nie zarobiłby na najnowsze gry.
Riddle, z badań jakie przeprowadzono w ostatnich latach wynika, że głównym konsumentami gier są faceci w wieku 20-30 lat, czyli my :-) Czyli nie dzieciaki, no chyba, że wieczni chłopcy ;p
No ja wiem, że z badań. Lecz Ty się lepiej przejdź do szkoły jakiejś albo popytaj brata jak masz i jest w tym wieku. Pirackie kopie nie doliczają się do badań, bo one nie zarabiają, żeby się można nimi chwalić. Sam piraciłem wszystko co mi w łapki wpadło, także póki nie pokażesz mi danych, źródła i metod zbierania tych danych, to mnie nie przekonasz. :P
O kurwa, chłopaki miałem dziś chyba najlepszą misje jaką widziałem w grach video.
Malutkie spoilery:
Napad na bank, kto oglądał „Heat” ten od razu wyczai klimat. Sama misja jest bezbłędna, a dialog jaki w banku przeprowadzają moi kompanii to czysta komedia, prawie sie popłakałem. A na koniec brawurowa ucieczka.
Dla tej jednej misji warto zagrać w GTA4 :)
O to super! Wreszcie porządna misje i akcje, bo juz powoli to mam dosyć ścigania jakiś patałachów za kilka groszy for small time crooks takich jak Brucie (którego poprostu nie trawie :P
Brucie to leszczyk.
Do tego stopnia go nie lubię, że nawet na kawę z nim nie jeżdżę jak dzwoni z propozycją.
Ale jestem męski, co ? :)
Właśnie Take-Two podało do wiadomości jak GTA 4 sprzedało sie w pierwszym tygodniu.
Rozeszło sie 6mln egzemplarzy !!! 6mln O___o, a to tylko pierwszy tydzień.
Oj, Grzesiek, coś czuje ze wygram tą vódke :]
Scena bankowa w Heat dotarła do najczarniejszych zakamarków mojego mózgu. Jeszcze teraz słyszę to RA TA TA TA / BAM BAM BAM. Mówicie, że GTA4 takie fajne… to teraz trzeba odłożyć na konsolę. ;)
Nom, GTA IV w pierwszym tygodniu swojej sprzedaży pobiło rekordy Halo oraz Call of Duty 4 ;))
500 mln dolców, czytałem. To jest paranoja. :D