Lenny Kravitz – I’ll Be Waiting

Alan posted on 29.01.2008 @ 23:48
0

Za dużo u nas czasami jest muzyki, ale postuje ten teledysk, bo to nowość. Lenniego uwielbiam, byłem na jego koncercie i uważam, że to genialny muzyk. Ale co to kurwa jest? Czy tekst pisała mu Avril Lavigne? Jak można nagrać takiego gniota i zrobić z niego singiel? Albo w styczniu jest prima aprilis, albo ktoś poważnie powinien się nad sobą zastanowić. Jak ten kawałek „promuje” nowy album, to Lenny imo może szukać już pracy na zmywaku. Chociaż być może sprzeda parę płyt fanom Britney Spears. Spragnieni są popowego śpiewania o niczym.

I’m the one who really loves you baby
I can’t take it anymore

As long as I’m living, I’ll be waiting
As long as I’m breathing, I’ll be there
Whenever you call me, I’ll be waiting
Whenever you need me, I’ll be there

Idę się powiesić.

20 komentarzy »

  1. dragonfk |

    To Lenny grał kiedyś cokolwiek innego niż taki popik? :P

  2. Bayer | ulubione posty | www |

    był już w historii taki jeden któremu razem z włosami siły witalne ucięto ;]

  3. reaktywacja pstraga |

    „Without you, without you everything falls apart
    Without you, its not as much fun to pick up the pieces
    Without you, without you everything falls apart
    Without you, its not as much fun to pick up the pieces”

    To chyba ten sam tekściarz.

  4. reaktywacja pstraga |

    Alan:
    http://www.seeklyrics.com/lyrics/Nine-Inch-Nails/Hurt.html to świetny tekst.

    Ale w tym wykonaniu mnie zupełnie rozbraja:

    http://uk.youtube.com/watch?v=SmVAWKfJ4Go

  5. dzidek |

    As long as I’m living, I’ll be waiting
    As long as I’m breathing, I’ll be there
    Whenever you call me, I’ll be waiting
    Whenever you need me, I’ll be there

    All of my life
    Where have you been
    I wonder if I’ll ever see you again
    And if that day comes
    I know we could win
    I wonder if I’ll ever see you again

    Ad1. living = breathing
    Ad2. been = win

    rymy są… są
    bajera jest… jest

  6. Alan | www |

    @reaktywacja

    popieram, ten kawałek po wykonaniu go przez Cash’a (gdzie słowa były napisane jakby pod niego) nabrał zupełnie nowego wymiaru. To cover wszechczasów, Reznor powinien być dumny, że Johnny Cash zaśpiewał jego piosenkę.

  7. Alan | www |

    aha… no i polecam „Spacer po linie”.
    btw, gdy pierwsze raz usłyszałem „Hurt” (zakładając, że wcześniej doskonale znałem oryginał) w wersji Casha, to prawie zaniemówiłem.

  8. onechaos | www |

    Cash mnie rozpierdala

  9. uzumakishadow |

    J.Cash „Hurt” coverem wszechczasów? Polemizowałbym.
    Moim zdaniem przez wrzucenie tego kawałka w ramy konkretnej osoby i jej przeżyć została zabita cała koncepcja niedookreśloności tego utworu. I tak, wiem co Trent myśli o tym coverze ale podejrzewam, że gdyby Cash nie był znanym piosenkarzem i nie był umierający i nie był by to ostatni jego kawałek to ktokolwiek słysząc to w radio czy TV zadałby pytanie: co to za „thorn”? :P
    To nie jest dobre wykonanie gdy spojrzymy obiektywnie bez tej całej kulturowej nakładki.

    Lenny, lenny… krawiec?
    Suaby ten jego nowy „thorn”.

    Alan ale pytanie, skoro uważasz Lennyego za genialnego muzyka to kim w takim razie będzie taki np. Patton? Albo Steele? Albo Reznor? Albo Yorke? Albo Paganini? Bez złośliwości pytam, zaciekawiło mnie to określenie w stosunku do Lennyego.
    Pozdro

  10. dzidek |

    Cash’a kojarzylem do tej pory z jackassem poprzez jakies tam wykorzystanie ring of fire. To co zrobil z tym kawałkiem… ciarki na plecach…

  11. Alan | www |

    @uzumakishadow

    Alan ale pytanie, skoro uważasz Lennyego za genialnego muzyka to kim w takim razie będzie taki np. Patton? Albo Steele? Albo Reznor? Albo Yorke? Albo Paganini? Bez złośliwości pytam, zaciekawiło mnie to określenie w stosunku do Lennyego.

    każdy jest geniuszem swojej własnej kategorii. Jak sądzę, nagranie całego albumu samodzielnie, wykonując wszystkie części instrumentalne plus wokal, wymaga wirtuozerii wysokich lotów. Tak umie nie tylko Reznor, ale i Kravitz. Który nagrał kilka kawałków, które dzisiaj zna praktycznie każdy. Ciężko mu to odebrać. Więc w perspektywie dotychczasowych osiągnięć obecny singiel to śmiechawa, co nie znaczy, że nie jest/był fantastycznym muzykiem.

    I tak, wiem co Trent myśli o tym coverze ale podejrzewam, że gdyby Cash nie był znanym piosenkarzem i nie był umierający i nie był by to ostatni jego kawałek…

    gdyby, gdyby, gdyby. Gdyby Małysz nie skakał dobrze, to by nie reklamował czekolady. Gdyby Beckham nie był jednym z najlepszych pomocników na świecie, nie byłby taki znany. Gdyby Micheal Jackson nie trenował w wieku kilku lat codziennie, nie stał by się królem popu. Gdyby Twoja historia życia była równie ciekawa i pokręcona co Johnnyego Casha, pewnie Ty byś śpiewał cover Hurt. Wszystko zależy od kontekstu, jeśli obedrzesz formę z treści, tak jak mówisz, zostanie Ci pusta forma. Ale właśnie dlatego, że zaśpiewał TO Johnny Cash i że zrobił to tuż przed śmiercią, a ta piosenka jest jakby jego ostatnim słowem, w którym praktycznie się żegna ze światem – TO stanowi o jej niezwykłości i niepowtarzalności.

    Cytat Trenta:

    „When my friend (Cash producer) RICK RUBIN asked if Johnny could cover Hurt, I said yes immediately because I trust Rick and I admired Johnny a great deal.

    „Later, when I heard the recording, I felt a little invaded, I have to admit. It was my song, one of the most personal I’ve ever written. And now it’s got this massive voice attached to it that isn’t mine.

    „A couple of weeks after that I saw the video. And that’s when it all come together. I got goosebumps, I welled up with tears and I knew it wasn’t my song anymore.”

    It wasn’t his song anymore…

  12. Loser | ulubione posty | www |

    W ostatnim wywiadzie Lenny powiedział, że przez 3 lata nie uprawiał seksu:
    może stąd tytuł piosenki! ;p

    Jonathan: I read a transcript of your interview with Charlie Rose in 2004, and you said you were celibate. Are you still?

    Lenny: Yeah, three years.

    Jonathan: [Incredulous] Really?

    Lenny: Really.

    Jonathan: Are you doing some kind of meditation to help you with this?

    Lenny:No, just a promise I made until I get married.

    Jonathan: But it must be hard. From what I saw last night, women make themselves available to you –

    Lenny: Where I’m at in life, the women have got to come with something else, not just the body, but mind and spirit.

    http://www.spin.com/features/magazine/2008/01/0802_lenny_kravitz/

  13. Dr Q |

    W ogóle jakby przytył trochę nie? ;)

  14. reaktywacja pstraga |

    „I got goosebumps, I welled up with tears and I knew it wasn’t my song anymore.”

    Pod tym to i ja mógłbym się podpisać.

  15. Yene |

    Co Lennyego… przykro mi Alan, ale Lenny chyba przeszedł na ciemną stronę mocy już jakiś czas temu – wróci może dopiero jak mu się odbije ten cały ‘pesudo-rock meets brintey spears lyrcis’ bullshit. Ja osobiście lubie Taxi Driver.

    Co do tego sexu to nie wiedziałem… Ale Lenny torche dał ciała, narżnął sie wcześniej a teraz udaje jakiegoś budde – get real Lenny! Wole, żebyś paktował z diabłem niż grał taki shit ! ;P

  16. Auror | www |

    http://uk.youtube.com/watch?v=SmVAWKfJ4Go
    tutaj fajny „tribute” dla Casha

  17. Celyna |

    Ale się uśmiałam jak zaczełam czytać o Hurt Johnnego Cash – właśnie jej słuchałam hehe;D

  18. Yene |

    edit:

    dorzucam jeszcze jedna bosska piosenke
    http://pl.youtube.com/watch?v=GsP05MHH_G4&feature=related


Dodaj komentarz


Chcesz, żeby przy twoim komentarzu też pojawił się avatar?
Wgraj swój obrazek na Gravatar.com. Pamiętaj, aby podać ten sam adres e-mail, który podajesz w formularzu wysyłania komentarza.


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL