Słowo o żałobie…
Bayer posted on 24.01.2008 @ 18:22Internetowe radio CNN podało informację o wypadku samolotu w Polsce mniej więcej tak:
„Z innych wiadomości – wczoraj w godzinach wieczornych na terenie Polski rozbił się wojskowy samolot z kilkunastoma osobami na pokładzie… ironicznie- wracali z sympozjum o bezpieczeństwie w lotnictwie. Nikt nie przeżył”
Podali to tonem takim samym jak podaje się wybryki pseudo gwiazdek ew kawały. Wydawało mi się że słucham następny „Polish joke”* Nóż się w kieszeni nawet nie otwiera… otwiera się głowica atomowa.
*Polish joke – kawały w takim samym stylu jak nasze kawały o Rumunach. Lub nawet gorsze…

nie ma co sie przejmowac amerykanami, nie raz wykazali sie skrajna ignorancja. fukk ‘em.
A nie uwazacie ze oglaszanie zaloby narodowej z powodu takiego wypadku to nie jest przegiecie?
to zdecydowane przegięcie, ale jakoś trzeba sobie robić pr gdy popularność spada.
Dokładnie. PR ponad wszystko. Brakuje jeszcze żeby Kaczucha i Tusk wspólnie gasili pożar lasu wywołany tą katastrofą…Takie zdjęcie byłoby na 1 stronie wszystkich gazet w Polsce.
Przesadzasz.
Przegieciem jest oglaszanie zaloby narodowej przy kazdej ‘lepszej’ okazji, nie tylko w tym przypadku.
Od 2004 roku byla oglaszana 8 razy. Wczesniej oglaszano ja tez 8 razy…od konca II WŚ.
hej whatever – jak nie widze nic zlego w tym, ze oglosili zalobe narodowa.
co do amerykanow, to flanker dobrze to ujal, so – fuck ‘em!
A teraz pomyślcie sobie czy gdyby w tej chociażby chameryce rozbił się samolot z ludźmi wracającymi z takiego samego sympozjum o bezpieczeństwie w lotnictwie… Też byście się podśmiewali z takiej informacji. Nie, nie obśmiewali, żeby nie było ale gdy się spojrzy na to z dystansu to faktycznie zakrawa to na ironię. Smutną.
Gdyby obiektywnie spojrzeć to dzięki rządzącym, aferom kartoflowym itp itd itp itd to nie co sobie zasłużyliśmy na takie traktowanie.. i podśmiewanie się. Nie ma co się obruszać tylko zlać. Święte oburzenie tym ludziom życia nie wróci. Tym bardziej hucpa w postaci żałoby narodowej…
Swoją drogą może trochę mniej hipokryzji? Bo w obśmiewaniu innych narodów to jako Polacy jesteśmy nieźli. Może trzeba komuś przypomnieć nabijanie się z pewnej Amerykańskiej gwiazdki Pop na łamach 2UPa? Hmm jakieś wybielanie się? Mi to trąci prawem kalego nieco.
Co do samej katastrofy. Smutne. Niezbyt fortunny ten tydzień jest:/
Jesteśmy mrówkami, są nas biliony. Mrówki siłą rzeczy są rozdeptywane, zjadane itp. Jeśli ginie mrówka którą znam – jest mi przykro, choć się godzę.
A to że ktoś pisze w taki czy inny sposób o zgonie – co, mam ich nienawidzić? Za co? Za głupotę powodowaną żądzą pieniądza? Przecież to takie ludzkie…
P.S. Komentarze niektórych odnośnie śmierci Heatha Ledgera są w zasadzie podobne. No ale tutaj to nas boli że to „Ci paskudni obcy” w prześmiewczy sposób skomentowali zgon „naszych współbraci”. Błeh.
uwazam ze oglaszanie zaloby narodowej w III RP zawsze mialo swoje uzasadnienie.
nie uwazam natomiast zeby politycy mogli sobie za jego pomoca nadrobic pr, takie myslenie to nonsens panowie i dziecinada. mowi sie i mysli wtedy o tych ktorzy zgineli i o samym fakcie zaloby, a nie o tym kto ja wprowadzil.
„taki wypadek”, drogi dragonfk, nie zdarza sie zbyt czesto, zeby tylu oficerow wysokiego stopnia i wybitnych pilotow zarazem zginelo jednoczesnie, no chyba ze na wojnie przy bombardowaniu lotniska.
kolego m, czy uwazasz ze smierc ludzka jest „pierwsza lepsza okazja”? okazja do czego? do wprowadzenia zaloby? czy ktos ma takie hobby ze czeka na takie okazje? ponownie nonsens. boje sie ze mowiac o tego typu historiach jezykiem komentarzy na onecie rozumujesz w kategoriach cyferek, statystyk i bezmyslnej pisaniny w komentarzach. nie badz copypaste’erem. pomysl czasem zanim dotkniesz klawiatury. dlaczego nie bylo wczesniej tak wiele razy oglaszanej zaloby? a o komunizmie i propagandzie w powojennej polsce slyszales?!
tutaj link do strony wikipedii z lista „okazji”
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBa%C5%82oba_narodowa#III_Rzeczpospolita
zaloba narodowa to gest wspolczucia i szacunku. nikogo przez nia nie ubedzie. poki jestesmy bardziej wrazliwi na tragedie niz cnn to pielegnujmy w sobie empatie bo to jedna najwazniejszych cech czlowieczenstwa.
Rozumiem twoja argumentacje Flanker.
Z drugiej strony czy myślisz że tak naprawdę kogoś obchodzi to że ci ludzie zginęli? Bo wg mnie prócz najbliższej rodziny i przyjaciół, znajomych nikogo to nie obchodzi(może z nielicznymi wyjątkami). Żałoba narodowa to festiwal hipokryzji.
Myślisz że maturzyści którzy jutro mieli mieć 100-dniówkę, ich rodzice którzy już za wszystko zapłacili, zespoły które miały grać koncerty, organizatorzy różnych imprez w tej chwili modlą się i spędzają czas na refleksji nad kruchością życia? Nie sądzę.
Powiedzmy sobie szczerze że żałoba narodowa w „wykonaniu” narodu ma tak wiele wspólnego z empatią jak miłość za pieniądze.
I nadal uważam że politycy wykorzystują takie wypadki do własnych celów.
BTW. co do Ameryki oni po prostu uważają nas za mało znaczący kraik, gdzieś tam w Europie. Myślicie że odnosiliby się do tego wydarzenia w podobny sposób jeśli chodziłoby o Brytyjczyków?
Ale wiesz, że wszędzie na świecie tą informację się podaje jako przykład ironii?
Hmm w temacie relacji USA – Polska: a co my wiemy o np. Urugwaju? Gdzie leży, z jakimi państwami sąsiaduje, jaka jest stolica? Albo czy przejmujemy się powodziami błotnymi i tsunami w obcych, odległych krajach?
Bayer:
Strasznie mi przykro z powodu twojej wrażliwości. W sylwestra na drogach zginęło kilka razy tyle ludzi, może by tak odwołać bale i imprezy i pogrążyć się w zadumie? Moich znajomych też pary już zmarło, ale bliżej mi do picia ich zdrowia, niż do płakania w telewizji przed wyborcami.
Jeśli masz jeszcze wątpliwości: jestem przeciwny ogłaszaniu takich cyrków z okazji każdego nieboszczyka. Jestem też przeciwny wypłacaniu odszkodowań za każdy autobus pielgrzymów, który nie wróci.
Riddle:
Szczerze powiedziawszy to ja również odebrałem tę wiadomość jako ironie losu. Nie śmiałem się bo rozumiem „powagę” sytuacji, ale pomyślcie gdybyście się dowiedzili że takie zdarzenie miało miejsce gdzieś tam na Bałkanach, etc. również podeszlibyście do tego zupełnie inaczej.
zrozumcie jedno – jakby nie patrzeć to nie jest nius międzynarodowy. samoloty spadają tu i tam, jakoś cnn nie podaje żadnych informacji o tym. Tutaj przy okazji zrobili sobie pośmiewisko… ja czegoś nie jarzę…
@dragonfk
„co do Ameryki oni po prostu uważają nas za mało znaczący kraik, gdzieś tam w Europie.(…)”
nie sposob sie nie zgodzic, masz racje.
w takim razie naleze do nielicznych wyjatkow. mnie ta tragedia rusza. mimo ze sie nie modle.
reakcja spoleczenstwa na zalobe narodowa to zupelnie inna kwestia i tu tez nie sposob ci zaprzeczyc. ja pisalem o gescie wladz, przedstawicieli panstwa, o politykach.
studniowke mozna przesunac o te 3 dni, w koncu to wyjatkowa sytuacja.
@patrys
no comments czlowieku. ludzie na drogach w wiekszosci przypadkow gina z powodu braku wyobrazni i alkoholu. porownanie strzeliles co najmniej chybione.
mozesz byc pewien ze nikt nie wyprawi „takiego cyrku” z twojego powodu, spij spokojnie, przynajmniej to masz jak w banku. z twojego posta wynika ze jestes przeciwny wszystkiemu jak kononowicz. powiem szczerze ze draznia mnie takie teksty. nie robmy tu onetu na mily bog!
Najlepsze jest to ze tak naprawdę nikogo ta żałoba nie obchodzi… jeśli robimy żałobę narodowa 3 razy do roku, to przestaje mieć to tragiczny wymiar… OK współczuję szczerze rodzinom ofiar ale bez przesady… .wypadki się zdążają ale to nie powód do żałoby NARODOWEJ; No i te fakty TVN sztampowe do bólu…
W Wypadkach samochodowych co roku ginie 5400 osób, czyli 14,8 osoby dziennie.
Rannych zostaje 61tys. – co daje nam 167 osób dziennie …
… Nikt z rządu ani od Paa prezydenta nie deklaruje im dodtakowej pomocy
… Nie ogłasza się codzinnie nowej trzydniowej żałoby …
Większość naszych polityków i dzinnikarzy to DRANIE żerujący na śmierci innych.
Panie Prezydencie, Panie Premierze – Wybudujcie do 2012 wszystkie obiecane autostrady, drogi szybkiego ruchu, poprawcie infrastrukturę kolejową … i dopiero gdy liczby osób ginących i rannych na drogach co roku spadną co najmniej o połowę, dopiero wtedy pojawiajcie się na naszych ekranach, a do tego czasu -> biegiem do roboty a nie PR sobie robić!
Żałoba narodowa, jak i wiele innych „obrzędów”, pomniki, święta itd.. To wszystko jest elementem kultury i istnieje w każdym państwie. Ludzie oddają cześć jednostkom wybitnym, a dzięki temu się jednoczą – śmierć „szarych” osób nikogo nie może wzruszać – tak działa człowiek i nie jest to żadna hipokryzja.
Tu chodzi o jedność i tożsamość narodową i jeśli ktoś jak Patrys twierdzi sobie, że jest to niepotrzebne to tylko dlatego, że jest prostakiem i bezrefleksyjnym kosmopolitańskim chamem! ];->
jedna poprawka, smierc szarych osob rusza jesli jest ich wieksza liczba.. lub mniejsza ale dzieci.
3 słowa……… żołnierz – zawód ginący…..
„Tu chodzi o jedność i tożsamość narodową ”
Zgadzam się, jeszcze dodam, że żałoba narodowa, ma skłonić Ciebie (nie wskazuje konkretnej osoby), tego zabieganego człowieczka w swoim codziennym życiu, do chwili refleksji. Zauważcie, że gdyby nie fakt żałoby narodowej, to dzisiaj byśmy o tym już nie rozmawiali. W przyszłym tygodniu każdy by się bardziej przejął nowym newsem na temat Dodzi. W ten sposób państwo skłania do pewnej refleskji, a zarazem oddaj cześć swoim żołnieżom.
Zauważcie, że zgineli tu większości oficerowie wojska polskiego i to tylu, tak nagle. Dla Państwa to sposób oddania im hołdu.
Co do zagrywek politycznych, to przykro mi Panowie, tutaj nie ma żadnego PR, nikt nie będzie pamiętać za 2 lata kto wprowadził żałobe, jedynie dlaczego. Jedyne zagranie polityczne które mogę tutaj dopuścić, to stworzenie wizerunku
‘oddanych żołnierzy, któży nagłą śmiercią zgineli, ale naród i państwo będą o nich pamiętać’ (w świetle niefortunnych wydarzeń w Afagnistanie, gdzie godność wojska polskiego została spalmiona)
Więc nie widze tutaj żadnej hipokryzji. Ludzie tak mają, że raczej patrzą przed siebie, a żadko patrzą za – to dzięki temu jesteśmu w tym miejscu i czasie. Dlatego uważam, że żałoba narodowa w tym przypadku jest dopuszczalna, a wręcz wskazana, bo zmusza nas chociaż do chwili refkesji na tymi ludźmi, nawet jeżeli to cała minuta z naszego dnia – to warto.
@Glimm
troche w tym prawdy, ale nie przesadzałbym.
Żałoba-srałoba. Dzisiaj wszystkim smutno i źle, jutro znowu wezmą się za mordy. Potrzebujemy tragedii, żeby pobyć razem. Żałosne, polskie do bólu i… widzianie milion razy.
Szkoda ludzi, którzy zginęli. Ale jeszcze bardziej szkoda mi pseudo-solidaryzujących się w bólu, którzy tak naprawdę za dwa dni i tak będą to mieli w dupie.
Zamiast płakać, weźmy się do roboty i popchnijmy życie do przodu. Umarłym już nie pomożemy.
A, że w UK więcej o tym nie mówią… Cóż, dzisiaj rano, kiedy brałem prysznic w radiu było o rehabie Amy Winehouse. A potem wspomnieli o obniżającym się zagrożeniu powodzią. Ludzie tu mają dziwne priorytety… To tak na marginesie.
Jeszcze, żeby nie być gołosłownym:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4868605.html – 18 Chińczyków zginęło
http://www.tvn24.pl/-1,8083,raport.html – pielgrzymi w Indiach, 26 osób nie żyje, 24 ranne.
I co? Tylko w Polsce się zdarza? Nie. Świat ssie. Przyzwyczajmy się.
Ale trzeba przyznać, że oddając pełen szacunek ofiarom i temu tragicznemu wydarzeniu, przyznań trzeba, że sporo ironii w tym wszystkim jest. Myślę, że za 200 lat na lekcji historii jak ten temat będzie poruszony – młodzież będzie głównie ironizować. Cóż…
wyobraźcie sobie lepiej co się będzie działo jak jarkowi kot zdechnie ;)
rockwell – lolzor
wbrew moim pozorom żadne dziecko neostrady tu nie wchodzi (i bardzo dobrze) i nie stawia bezsensownych „(*)” które nic nie znaczą. Tymbardziej żałuję tych ludzi ponieważ moja znajoma znała ich wszystkich a jej mąż w ostatniej chwili zrezygnował z lotu i wrócił samochodem. Tragedia.
A ja dziś byłem świadkiem, czegoś ważniejszego niż trzydniowa od 18tej do 18tej tzw. „Żałoba Narodowa”… Dziś podczas otwarcia konkursu skoków w Zakopanem, burmistrz Zakopanego, wyszedł na środek skoczni i poprosił o „minutę ciszy” …
Te 20 sekund, w czasie których 50 tys. osób zamilkło, było chyba najlepszym hołdem dla żołnierzy, którzy zginęli w tej katastrofie… .
NIE TRZEBA ogłaszać trzydniowej żałoby – wystarczy POPROSIĆ o chwilę zadumy… tylko chwilę. Zauważcie, że leki też bierze się w MAŁYCH dawkach.
Jeszcze jedna uwaga – dziennikarze kłamią. Słuchałem kilka wypowiedzi na antenie różnych rozgłośni i wszędzie padały „politycznie poprawne słowa”, że kibice w Zakopanym są cisi, stonowani… Otóż jest to NIEPRAWDA. Żałoba poza prasą, tv, politykami oraz bliskimi i rodzinami ofiar (Przepraszam Was za umieszczenie tutaj)- Nie działa. Żałoby wkrótce spowszednieją, a jak tak się stanie, to będziemy koło nich przejeżdzać jak obok zwykłych wypadków drogowych… Część z zaciekawieniem, cześć ze strachem, ale większość przejedzie obok, obojętnie. A chyba nie o to chodzi.
Z „Need Another Seven Astronauts” to pewnie sie nikt tutaj nie smial co?
Najlepszy tekst publicystyczny 2007 (nagroda Grand Press) dotyczył właśnie żałoby narodowej: http://tygodnik.onet.pl/1547,1427952,dzial.html
Ciekawe właśnie, co ktoś wcześniej napisał, że kiedyś żałobę narodową ogłaszano bardzo rzadko, a teraz robi się ona czymś zwyczajnym, bo częstym, a przez to zamiast przyjąć ją z powagą, można traktować jako uciążliwość – pamiętacie chęć przesunięcia koncertu Stonesów? wtf
Hm inną sprawą jest, że człowiek połączony z katastrofą bardziej utożsamia się z nią i ją przeżywa niżeli osoba nic nie mająca nic ze sprawą.
Dwa przykłady:
1. Osobiście jedyne co czuje odnośnie obecnej katastrofy to fakt, że kiedy oglądając Fakty TVN znów widzę ten ich zasrany żal i połowę Faktów marnuję oglądając materiały o (nie tyle co żałobie) wnikliwych analizach: jaki samolot, czy dobry, ile miał paliwa, jaka była pogoda, jak to się stało, jacy piloci, kto pilotował… może jeszcze czym se tyłek podtarł przed śmiercią (!?) he (tu przepraszam za brak szacunku, ale musiałem pokazać moje rozgoryczenie do mediów).
A wszystko to dlatego, iż nic mnie z ofiarami nie łączyło. Nie jestem pilotem, nie byłem w wojsku, nie jestem też z nikim bliżej spokrewniony, no i nigdy nie latałem samolotem.
2. Inaczej się sprawa miała z tym autokarem co pod Jeżewem trzasną. Jechał z Białegostoku, gdzie mieszkam; mogła nim jechać moja siostra cioteczna, która wtedy zdawała maturę. Dlatego czułem się bardziej przygnębiony tym wypadkiem.
I niby tym ameryki nie odkryłem, ale jak ginie 1000 ludzi dziennie w wypadkach to jakoś nie czuję się tym specjalnie przytłoczony. Nie obchodzą mnie też te żałoby. Swoją minutę na ich cześć odstałem.
Jak to 2Pac rzekł w jednej piosence „Life goes on”.