Źle się w państwie Polskim dzieje
Alan posted on 30.09.2007 @ 20:11Dzisiaj nabrałem ochoty na napisanie tego posta. Mieszanie się w politykę uważam generalnie za błąd. Rzucając małym kamykiem można wywołać niepotrzebną lawinę. Na iluż znajomych patrzę inaczej odkąd się dowiedziałem, że 2 lata temu głosowali na Kaczyńskiego i jego świtę. Zupełnie inaczej.
Nie mniej jednak 2 lata temu polska scena polityczna nie wyglądała tak jak dzisiaj. Bądźmy wyrozumiali – można było się pomylić. Choć wówczas głosowanie na PiS było dla mnie posunięciem godnym linczu pod ratuszem, dzisiaj myślę sobie, że można by co najwyżej wychłostać ich pod miastem. Za mniej niż miesiąc kolejne wybory. Ludzie i partie prawie że te same (drobnych zmian osobowych, jak i przeróbek nazewnictwa na lewicy nie liczę), nie mniej jednak Polska i Polacy o dwa lata rządzenia prawicy mądrzejsi.
Jednak włączam telewizję, otwieram gazetę, wchodzę do sieci i co widzę? „W sondażach PO i PiS na równi”. „Ziobro ulubionym politykiem” (to do dziś jest dla mnie zagadką, wyczuwam tu jakąś machloję). Hasło na dzisiaj – „Wg Polaków, J. Kaczyński oraz D. Tusk najuczciwszymi politykami w kraju”. Jak sobie pomyślę, że ludzie przez te dwa lata nie zmądrzeli, nie przejrzeli na oczy, nie zauważyli tej kiepsko sklejonej i walącej się ruiny, jaką był ostatnio nasz rząd – to mam ochotę paść na kolana, rozłożyć ręce i krzyczeć, aż nie zasłabnę. Smutne jest to, że głosując na PiS jeszcze 2 lata temu można było się wykazać niesamowitą naiwnością, wierząc w każde słowo braci Kaczyńskich. Co mądrzejsza część narodu już wtedy wiedziała czym pachnie władza prawicy – niestety tej mądrzejszej części w kraju naszym pięknym jest nie wiele. Przeważył straszliwy ciemnogród i wiara w bajki.
Po 2 latach nawet Ci którzy nie wiedzieli, już wiedzą. Jak więc można po tym wszystkim ponownie oddać swój głos na PiS? Tego nie wiem. Dziś nie jest to oznaka naiwności, ale zacofania, głupoty, intelektualnego dna, prostoty, żeby nie powiedzieć – debilizmu. Tak moi drodzy, jeśli głosujecie na PiS, z przykrością muszę Was poinformować – to już czas, aby wrócić do szkoły i nauczyć się alfabetu. To już czas, aby zacząć myśleć. To już czas, abyście przestali ściągać ten kraj w otchłań gówna, w której siedzimy wszyscy przez ostatnie lata. To już czas, abyście wreszcie, kurwa, zmądrzeli.
Jednak ogromny szacunek dla Kaczyńskiego za jego populistyczne umiejętności. Prowadząc tak gównianą partię, z tyloma aferami na karku, tyloma ludźmi opuszczającymi tonącego Titanica, nadal potrafi pozyskać sobie elektorat w odpowiedni sposób. Przemawiając jak do bydła. Krzycząc, przytaczając prostackie porównania, obrażając i plując. Właśnie taki sposób przemowy trafia do największej ciemnoty w tym kraju, która na niego głosuje. Za tę umiejętność oddaje mu hołd. Bo umie idiotom upchnąć kawałek kupy, za cenę całego narodu.
Myślę, że Bartoszewski stał się wczoraj autorem najcudowniejszego epitetu-neologizmu, czasów IV RP. Dyplomatołki, to słowo jest kwintesencją byłego rządu i niestety prawdopodobnie i przyszłego – gdyż nie wierzę, że w tym kraju cokolwiek się zmieniło.
A co do jutrzejszej debaty, cytując mojego dziadka – „Szczerze powiedziawszy, to wolę pijanego Kwaśniewskiego, niż trzeźwego Kaczyńskiego”. I ja też.

ruszasz temat o którym za mało wiesz, chyba tylko dlatego że gnojenie pisu od zawsze było trendi. jedyny wniosek z tego całego przydługiego postu to, że „pis jest zły”, to można było ująć w jednym zdaniu a w reszcie tekstu skupić się na tym kto jest lepszy, a to już takie banalne nie jest…
i nie, nie jestem fanem pisu, dwa lata temu głosowałem na po. teraz nie zagłosuję na nikogo.
Twój komentarz, skupia się na krytyce mojej wypowiedzi, a nie argumentach i kreatywnych wnioskach. Krytykując mój styl wypowiedzi bądź pewien, że zaprezentujesz lepszy.
Oczywiście, ciężko powiedzieć kto jest dobry, ale wiadomo kto jest zły. Czy oby jednak na pewno wiadomo? Patrząc na sondaże nie do końca. I o tym jest post. A nie o tym, że PiS jest zły. Zanim ocenisz moją wiedzę, bądź pewien, że zrozumiałeś co napisałem.
ps. nie głosując na nikogo, głosujesz na pis. gratulacje, najdojrzalsze zachowanie godne prawdziwego statystycznego polaka.
„(…)tak gównianą partię, z tyloma aferami na karku, tyloma ludźmi opuszczającymi tonącego Titanica”
1. Proszę, podaj tak z kilka tych afer…
2. W jakim sensie PiS jest „tonącym Titaniciem” – zmierza do trzeciego kolejnego zwycięstwa w wyborach – o to Ci chodzi?
strasznie mi na ten temat wszystko jedno…. z małym wyjątkiem, wszyscy tylko nie politycy. Pod ścianę ew. polowania na kaczki. Jak się uda to tu zagłosuję, nie sądzę ze PO będzie o wiele lepsze ale nie ma innego wyboru…
Błędem jest wieszanie psów na tych co głosowali na PiS w porpzednich wyborach. To co teraz sie dzieje to imho jest cos, czego spodziewać sie trudno było, powiem anwet ze to jest abstrakcja na całkiem niezłym poziomie.
Za to jeśli chodzi o te sondaże – nic dodać, nic ująć.
ostatnio znajomy powiedział, że przynajmniej jest u nas sprawiedliwość, że po łapach dostają nawet najbogatsi. To ja sie pytam – za co oni dostaja po łapach? Chyba właśnie za sam fakt posiadania pieniędzy. Tak jak to z lekarzem było, co się okazało że jednak nie dowodów. Żal.pl po rpostu.
haha a co do zdolności Kaczyńskiego
http://www.tvn24.pl/-1,1522807,wiadomosc.html mistrz!
hehehehe, u nas „po łapach dostają nawet najbogatsi”????? pokaż palcem, powiedz co i za co dostał… i nie chodzi mi o kontrakty od rządu.
Alan – nie zgodzę się z twierdzeniem że nie głosując na nikogo glosujesz na pis.
Nieglosując na nikogo człowiek dokonuje świadomego wyboru. Pokaże Ci to na swoim przykładzie gdyż też głosować nie zamierzam. Nie jestem przyzwyczajony do wyboru między większym a mniejszym złem, jak to już Sapkowski w swojej powieści wyjaśnił Zło to jest Zło – nie ma większego czy mniejszego, dlatego gdy mam możliwość od takowych wyborów się uchylam.
Jeżeli w tym kraju pojawi się partia która oprócz mówienia co trzeba zrobić powie jak zamierza to zrobić, oraz to co chce zrobić i sposób na osiągnięcie tego, będzie w moim odczuciu dobry dla kraju, dla mojego otoczenia i dla mnie – dam tej partii kredyt zaufania.
Jednak obecnie w moim odczuciu wszystkie partie pieprzą głupoty, pokazały że poza aferami, walką o stołki, układami, dwulicowością nie mają nic do zaoferowania – dlatego też przykro mi ale w dupie mam wybory. A nie jestem na tyle zawistny żeby głosować na np: po bo pis mi nie pasuje, mi niestety żadna obecna partia nie pasuje, w moim odczuciu nieważne kto będzie przy władzy i tak gówno zrobią dla kraju bo ich priorytety to „my i koledzy” a nie tak jak być powinno czyli kraj, ludność itp.
Więc z czego mam Twoim zdaniem wybierać?
Dla mnie idealna była by sytuacja kiedy frekfencja wyborcza wyniosłaby
coś ucieło posta
CD.
Dla mnie idealna była by sytuacja kiedy frekfencja wyborcza wyniosłaby mniej niż 10%. Wtedy może te Dyplomatołki przejrzały by na oczy. Chociaż patrząc na ich zachowanie prezentowane w TV, Radiu, gazetach portalach – wątpię.
I dlatego moim zdaniem nie głosując na nikogo – nie głosujesz na nikogo.
Przyczyniasz się wtedy do obniżenia frekwencji wyborczej i pokazujesz tym którzy w wyborach startują, że z jakiś powodów ich nie popierasz. A że jest to niezgodne z Twoimi poglądami i postrzeganiem świata – trudno. Każdy ma prawo do własnego zdania – na tym wszakże polega wolność.
I wbrew pozorom jest to bardzo dojrzałe zachowanie.
Alan – Napisałeś wszystko to, o czym ja myślę od jakiegoś czasu. I powiem Ci, że szczęście w nieszczęściu, nie jesteś sam. Największy argument tych głosujących na pis – inni to się już nakradli jak rządzili, a Ci to jedyni sprawiedliwi. Oczywiście pomijam tutaj wiadomy wpływ rozgłośni o.Rydzyka. Najgorsze jest to, że ludzi którzy głosują nie-do-końca świadomie, tj. bez znajomości programów, a nawet polityków w danej partii, jest bardzo dużo :(…
A Ci co pytają jakie afery, kto odchodzi itp.. – chyba polityką zaczynacie się interesować gdy zaczyna się kłótnia o to, jaki pis jest zły. Afery? Proszę bardzo – ostatnia afera z Kaczmarkiem, CBA i reszort rolnictwa, doktor mengele, sprzedaż stołków (taśmy beger) i inne. Ale oczywiście, to były „działania mające ukrócić niesprawiedliwość w Polsce i były celowe”… Taka jest dyskusja niestety z fanatykami i to nie tylko PiSu.
ac – wydaje mi się, że im już nic nie da do myślenia. Moim zdaniem, jeśli nie chcesz głosować na mniejsze zło, to oddaj nieważny głos. Na pewno bardziej pomożesz niż zaszkodzisz – ponieważ Twój głos (którego nie oddałeś) nie zostanie rozdysponowany jako % w statystykach powyborczych. Tzn. lepiej jeżeli będzie 1% nieważnych głosów, niż np. ten 1% ma „dostać” któraś z partii.
A nie lepiej „nie głosując na nikogo” pójść jednak na wybory i oddać głos nieważny…? To jest imho sposób na „publiczne” wyrażenie swojego braku akceptacji dostępnego wyboru, a nie obniżanie frekwencji. Jeśli nie idziesz na wybory, to pozwalasz innym wybierać za siebie. Poddajesz się i pozwalasz by wyboru dokonała mniejsza część społeczeństwa. Nie masz potem prawa do marudzenia, że coś jest nie tak, bo „umyłeś od tego ręce”, nie wtrącasz sie przy wyborach, nie wtrącaj sie potem w dyskusjach. Takie jest moje zdanie.
A potem wychodzi taki Kaczor i mówi, że wybrał go cały Naród. Ile to ten „Naród” skoro wybrało go koło 30% z 40% Polaków z prawem do głosowania?!
Bayer Says:
September 30th, 2007 at 21:39
hehehehe, u nas “po łapach dostają nawet najbogatsi”????? pokaż palcem, powiedz co i za co dostał… i nie chodzi mi o kontrakty od rządu.
no jak mowilem, to zdanie znajomego, nie moje, jak dla mnie to sa brednie
@grevil
Titanic tonie, bo odchodzą ludzie, a partie zżera brak pomysłu, organizacji i wylewająca się zza kołnierza prawdziwa twarz pis’u, którą tak bardzo chciano ukryć przez taki długi okres czasu. I mimo że to wszystko się sypie, ludzie tego nie widzą. I dlatego odniosą kolejny sukces – mimo tego, że tam się już NIC kupy nie trzyma. Tu cała abstrakcja tego wydarzenia. Jak już pisałem, nie chodzi mi o to, że PiS jest zły, chodzi mi o fenomenalne zjawisko społeczne, które pokazuje, jak ślepy i głuchy jest elektorat i co za tym idzie niestety – prawie połowa Polski.
@ac
Imo Twój problem polega na przekonaniu, że buntem coś osiągniesz. Że jak nie zjesz śniadania, to pokażesz mamie, że wcale nie ma racji. Tylko do obiadu będziesz cierpiał, a mama pewnie się nie przejmie, bo będzie wiedziała, że następnego dnia już zjesz śniadanie.
I właśnie o to chodzi. Możesz mieć rząd który tylko niektóre rzeczy robi źle, a możesz mieć rząd który wszystko robi źle. Dla Ciebie to nie ma żadnego znaczenia? Czekasz na rząd, który wszystko będzie robił dobrze? Takiego się nie doczekasz i to ja Ci mogę dzisiaj obiecać. Takich ludzi nie ma. Są tylko lepsi i gorsi. Zapewniam Cię, że ani PO, ani cała lewica, nie narobiła by takiego burdelu w polityce zagranicznej, jak narobił PIS.
Pytanie czy chcesz, aby krajem rządzili w miarę inteligentni ludzie, którzy nie do końca wiedzą co robić, ale nie narobią nam obciachu – czy chcesz, żeby krajem rządzili fanatycy, niewykształceni, blokujący w europarlamencie wszystko dla samej zasady, żeby pokazać, że istnieją. To jest smutne i ja ich nie chce. I oni dla mnie są większym złem. Jeśli Tobie nie robi to różnicy i czekasz na utopie, to obawiam się, że powinieneś przeprowadzić się na wyspę na środku oceanu, bo do końca życia nie pójdziesz już głosować.
Jeśli ktoś nie idzie do wyborów i nie głosuje to znaczy, że ma w dupie los kraju. Jednocześnie wtedy traci prawo do jakiegokolwiek narzekania i utyskiwania na to co się będzie po wyborach działo. Bo milczenie (czytaj nie oddanie głosu w wyborach) jest przyzwoleniem aby politycy dalej grali w swoje nieczyste gry, dalej gnoili państwo wyciągając niemałą kasę z budżetu państwa.
Uważam, że lepiej jest zamanifestować nizadowolenie oddając nieważny głos niż pozwalając by inni decydowali za nas kto ma nas reprezentować na forum światowym.
@ac
jak bedziesz za dlugo czekal to mozesz sie obudzic w kraju, w ktorym juz wyborow nie bedzie…
na razie tylko nie chca wpuscic OBWE – ale to na razie
a w tzw, miedzyczasie zawsze moze ci sie zdarzyc, ze „przyjda noca i w drzwi zalomocza” …
nic dodac nic ujac :)
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=62295
Ministerstwa Miłości i Prawdy już mamy, ministerstwo Obfitości powstanie jeżeli wygra PiS… i jak PiS wygra to pokoju nie będzie… ale zawsze zostanie nam dziennik telewizyjny…uuups… Wiadomości.
Alan, masz rację! (poza chwilowymi uproszczeniami o głupocie ludzi głosujących na PiS; bo jednak, mimo uleganiu pewnej manipulacji, to nie zawsze są ludzie głupi).
Ja mam mimo to dylemat: głosować na LiD (jako zwolennik Demokratów) czy na PO – co byłoby najbardziej praktyczne, aby odsunąć PiS od władzy. Na razie skłaniam się do pierwszego rozwiązania (bo: PO w niektórych sprawach jest bardziej radykalna niż PiS, np. lustracja; ma niejasny stosunek do integracji w UE, bywa awanturnicza w Unii).
Oczywiście, że niegłosujący oddają zwycięstwo partii z twardym elektoratem, jak PiS. Pomysł oddawania pustej karty wyborczej nie podoba mi się dlatego, bo założenie, iż takim działaniem uświadomi się coś politykom, jest błędne. Można oddać władzę partii ze zdyscyplinowanym elektoratem i nikt nie przejmie się manifestacją tych, którzy „chcieli coś pokazać”. To może być przepis na rodzaj chwały pokonanych, byłoby politycznie nieskuteczne.
Kubuś, jak miło :)
Mimo wszystko wolę jednak nie tracić czasu na glosowanie tylko po to aby oddać nieważny głos – bo nieważne glosy to glosy ludzi nie tylko myślących podobnie do mnie i do części z Was, ale też głosy wtórnych analfabetów którzy po prostu nawet zagłosować nie potrafią – a do tych drugich zaliczany być po prostu nie chcę, gdyż źle bym się z tym później czuł. Poza tym nieważny głos zawsze można zaliczyć do niewiedzy, nieumiejętności, pomroczności jasnej czy co też tam sobie jakiś polityk lub osoba z politykiem związana wymyśli w jakimś wyjaśnieniu tudzież wystąpieniu lub felietonie. Moim zdaniem lepiej pokazać że ma się polityków w dupie nie ruszając rzeczonej dupy do urn.
I to wcale nie oznacza że ma się w dupie los kraju – tylko oznacza to, że żadna z partii w odczuciu niegłosującego nie jest dla kraju dobra – to przynajmniej oznacza w moim przypadku. Obowiązkiem wybranych jest służba narodowi, ale niestety w moim odczuciu oni z tego obowiązku się po prostu nie wywiązują. Wobec tego ja czuję się usprawiedliwiony i zwolniony z głosowania – po prostu nie widzę nikogo godnego mojego głosu.
Dodatkowo śpieszę wyjaśnić, że ja wcale nie narzekam, mój poprzedni post nie był narzekaniem a jedynie argumentacją mojego postępowania – świadomego wyboru jakiego zamierzam dokonać. Mam już trochę lat na karku, głosowałem wielokrotnie i zawsze później czułem się, że tak nieładnie powiem, wydymany. Teraz postanowiłem powiedzieć STOP.
Nie czekam na utopię, czekam na partię – tak jak napisałem wcześniej – której program będzie zgodny z moim oczekiwaniami i będzie poparty planem wdrożenia, realizacji tych postanowień – ja strasznie dużych wymagań nie mam, jednak na dzień dzisiejszy żadna z partii nie jest w stanie nawet w 50% mnie do siebie przekonać. Czekam na partię w której stosunek ludzi rozsądnych do tych dyplomatołków będzie co najmniej 50% do 50%. Nie ukrywam, w każdej partii są ludzie rozsądni, jednak w każdej, w moim odczuciu, są w mniejszości i to niestety w zdecydowanej mniejszości.
Mouser – wyjaśnij mi jak głos którego nie oddałem ma zostać rozdysponowany?
Przecież frekfencja jest jawna i podawana w każdym dzienniku niezależnie od stacji TV, radia czy nawet w gazetach. Jeżeli głosu nie ma to go nie ma, nikt go nie dostanie – każdy rozumny człowiek to wie i jeżeli ktoś mu będzie wmawiał, że jest inaczej to się zorientuje, że coś jest nie tak – prawda ?
Alan – na pewno nie będzie tak źle, że do końca życia nie zagłosuję, jak naprawdę wkurzy mnie sytuacja i przez dłuższy czas nie będę miał na kogo zagłosować to w końcu założę własną partię, postaram się otoczyć ludźmi myślącymi podobnie do mnie a przy okazji uczciwymi którym los kraju nie wisi i potrafią go przedłożyć nad własne dobro – wtedy zagłosuję na siebie. Wiele pewnie nie zdziałam, ale dłuższy czas bezczynnie siedzieć też nie zamierzam. Z każdej sytuacji jest wyjście – na chwilę obecną, wybrałem niegłosowanie ale plan awaryjny też jest.
Mówisz bunt – ale to nie jest bunt – to jest forma wyrazu. Czy przypuśćmy gdybyś kandydował i wygrał wybory ale tylko 40% uprawnionych oddało by głos, nie poczułbyś pewnego niesmaku, niedosytu? Nie miałbyś nawet chwili refleksji że spośród tych milionów tylko 40% głosowało? nie dało by Ci to nic a nic do myślenia?
Ja właśnie na to liczę – na tą chwilę zastanowienia – a nóż widelec coś to da, może coś to zmieni. Spróbować zawsze warto.
A tak poza tym mama już od dawna nie robi mi śniadań :)
@ac
niepojscie na wybory jest zwyklym uchylaniem sie od odpowiedzialnosci – i niczym wiecej – chocbys nie wiem jak zaklinal rzeczywistosc
a co do frekwencji – to nawet gdyby glosowalo tylko 5% to wybrani i tak maja mandat da rzadzenia
bo ci co nie glosuja pozwalaja innym decydowac za siebie czyli TEZ wybieraja – tyle, ze nie osobiscie
ja o wlasnym losie wole decydowac sam, zwlaszcccza gdyby w zamian miala tego wyboru dokonac taka Sobocka lub jej kolezanki z RM
rgb – niegłosowanie nie jest w moim przekonaniu uchylaniem się od odpowiedzialności, napisałem czym niegłosowanie w moim przypadku jest, ale mamy na ten temat zupełnie inne spojrzenia i się w tej kwestii nie dogadamy. Po prostu nie mam z czego wybierać ot i cała kwintesencja mojego niegłosowania. Jeżeli bym poszedł i zagłosował na którąkolwiek partię – pozostał bym w sprzeczności ze swoimi poglądami politycznymi. I gdzie tu uchylanie się od odpowiedzialności?
przeceniasz polityków mój drogi. To walka o stołki, a nie uznanie narodowe. Ich gówno obchodzi ile ludzi pójdzie zagłosować, uwierz mi. Interesują ich tylko rozłożenie procentów tych co głosowali.
A możesz być pewien, że Kaczyński właśnie na to liczy. Że ludzie, którzy na niego NIE będą głosowali, inteligencja i miastowi nie pójdą do urn – albo dlatego, że się bezsensownie upierają tak jak Ty, albo dlatego, że są zmęczeni polityką, albo dlatego, że akurat wyjadą na weekend. Z tymże Ci którzy mają na niego głosować, to pójdą – mur beton. Bo to taki elektorat. Ciemny ale solidny. W przeciwieństwie do całej reszty.
Darek dobrze mówi, uchylasz się od odpowiedzialności, a nie zabierając głosu, pozwalasz innym podejmować za siebie decyzję. Taka prawda.
@rgb
uchylaniem sie od odpowiedzialnosci?? prosze…
Irytuja mnie wypowiedzi w tym i podobnym stylu jak np.: „nie glosujesz to nie masz pozniej prawa krytykowac rzadzacych”. Jak to nie mam? Place podatki i moge krytykowac tych, ktorzy pieniedzmi z nich uzyskanymi rozporzadzaja, czyz nie?
Sori maj frendz ale troche poszanowania opinii innych od Waszych, na temat oddawania badz nie glosow. Odroznijmy „tumiwisizm” i jakiegos psuedobuntu od swiadomych decyzji umotywowanymi wewnetrznymi przemysleniami rozwinietych badz co badz juz umyslow.
Pozdrawiam.
Alan – nie rozumiem dlaczego zarzucasz mi bezsensowny upór, napisałem dlaczego nie pójdę głosować i wydaje mi się że napisałem to na tyle jasno, że co jak co ale bezsens to wyklucza. Nie mam z kogo wybierać, a między wierszami Twojej wypowiedzi wyczytuję że powiniennem zagłosować na kogokolwiek byle by nie na pis. Tak samo mogą się wypowiadać przeciwnicy po, dokładnie tak samo mogą sie wypowiadać przeciwnicy lid. Wiesz, dla mnie to żaden wybór co już kilkukrotnie pisałem. Ja Cię do swojego zdania nie przekonuję, chciałbym tylko żebyś je zrozumiał i uszanował na tyle żeby nie zarzucać mi uchylania się od odpowiedzialności, buntu czy bezsensownego uporu. Napisałem, że jest to wybór świadomy, dodam jeszcze, że przemyślany. Nie będę wybierał spośród partii z których żadna mi nie pasuje – po co? Po to żeby jednym zrobić dobrze a innym źle?
Zapewniam Cię, że jak bym miał wybór, pozostający w zgodzie z moimi przekonaniami i oczekiwaniami – to bym tego wyboru dokonał – ale nie mam takiego wyboru.
Dodam tylko jeszcze że niegłosując też podejmuję pewną decyzję, nikomu swojego głosu nie oddaję więc nikt za mnie nie decyduje.
@ac
proste pytanie, chcesz aby rządził w Polsce PiS? Bo te wybory sprowadzają się tylko i wyłącznie do tego. Nie „kto będzie rządził”, ale „czy PiS będzie rządził dalej”.
@uzumakishadow
Wasze „świadome decyzje” pozostawią Polskę w mroku przez najbliższe 4 lata. Mam Ci dziękować?
Naprawdę, większy szacunek mam do ludzi którzy idą na głosowanie, bez względu na kogo głosują, bo oni przynajmniej mają odwagę podjąć wybór.
Alan – ten tekst z odwagą mnie rozczulił. Ja natomiast większy szacunek mam dla ludzi trochę bardziej tolerancyjnych wobec uargumentowanych postaw i zachowań innych ludzi.
Próbujesz na siłę przekonać innych do swojego zdania używając argumentów i sformułowań które mogą innych obrażać, nie próbując zrozumieć argumentów drugiej strony. Ja Ci przecież nie każe zmienić zdania i przyjąć mój punkt widzenia, po prostu postaraj się go zrozumieć i uszanować, zgadzać się z nim nie musisz.
Dla jednych pis jest be dla innych cacy. Ale są jeszcze tacy dla których wszystkie obecne partie z pewnych względów są be. A Ty naprawdę narzucasz swoje zdanie że pis jest be i to niestety dość nachalnie.
Według Ciebie powiniennem pójść i oddać głos nie na pis, ale pytam się po co? Przecież usiłuję Ci wytłumaczyć że nie jestem w stanie znaleźć dobrych stron w żadnej partii. Więc dlaczego mam według Ciebie wybierać pomiędzy czymś co jest dla mnie złe a czymś co też jest dla mnie złe. Bo Ty tak uważasz? A dlaczego mam nie zagłosować na pis, przecież są też tacy co mają odmienne od Twojego zdanie i uważają że pis jest ok a inne partie są złe. Dlaczego mam posłuchać Ciebie a nie ich. I podstawowe pytanie dlaczego wogóle głosując mam postępować wbrew sobie i swoim przekonaniom?
Reasumując – mając do wyboru na śniadanie gruszkę albo jabłko i wiedząc że po każdym z nich dostanę mega sraczki – pozostanę głodny do obiadu.
Wydaje mi się, że zaczynanie dyskusji na tematy polityczne, wymaga większej tolerancji i otwartości. Owszem trzeba bronić swojego zdania, ale używając konstruktywnych argumentów a przy okazji szanując zdanie innych. Jednak to co Tutaj uskuteczniasz to nie jest dyskusja tylko agitacja.
Alan a moglbys w swoim monopolu na jedyne sluszne i prawidlowe zycie nie kierowac sie haslem „kto nie z nami ten przeciwko nam”?
Szacunek nalezy sie akurat kazdemu czlowiekowi. Co najwyzej mozesz sie nie zgadzac z czyimis dzialaniami czy opiniami, negowac, ba nawet potepiac. Ale pamietaj o tym, ze uzywanie slow ciezszych niz rzeczy, w ktore te slowa sa wymierzone to domena ludzi na ktorych nie chcesz glosowac. Nie jest to mala hipokryzja z Twojej strony?
Nasze swiadome decyzje sa naszymi swiadomymi decyzjami i cudzyslow jest tu zbedny. NIe zgadzasz sie, ok.
Jak chcesz nawolywac do glosowania to zacznij stosowac cos co zacheci. Bo mnie odrzuca na kilometr gdy zamiast jakis logicznych argumentow, wypowiedzianych na spokojnie slysze tylko mantre : terror pisu, cos cos, bo kto nie glosuje ten szuja,cos cos.
Stosujecie ten sam terror slowny w nawolywaniu do swoich przekon co ludzie ktorych chcecie przegnac ze stolkow. Przytoczone juz „Kto nie z nami ten przeciwko nam”.
Nie jest tak?
Swoja droga polska w mroku nie jest tylko przez niska frekwencje wiec troche rzetelnosci poprosze i nie zwalanie winy na jakeis wybrane jednostki. Sa takze moherowe babcie, gornicy, rolnicy, polonia… itd.
Konczac ta wypowiedz, ja prawdopodobnie pojde do urny. Przynajmniej po to, zeby ktos pozniej w podobnej dyskusji nie uzywal pseudo argumentu-wytrycha „ale nie glosowalees wiec zamilcz i sluchaj”.
Pozdrawiam,
Mat
> Irytuja mnie wypowiedzi w tym i podobnym stylu jak np.: “nie glosujesz to nie
> masz pozniej prawa krytykowac rzadzacych”. Jak to nie mam? Place podatki i
> moge krytykowac tych, ktorzy pieniedzmi z nich uzyskanymi rozporzadzaja, czyz nie?
Nie. Jeśli ktoś odrzuca szanse na wybranie ludzi, którzy będą owymi środkami dysponowac dobrze, to nie może się skarżyć na to, że inni wybrali źle za niego.
Alan, szkoda słów, podpisuje sie pod postem uzumakishadow.
moi drodzy, łza się w oku kręci. Moim zdaniem powinniście założyć jednak swoją partię, myślę, że sporo byście zdziałali, widząc te wszystkie „podpisywanie się pod postami”.
tolerancję można mieć wobec czyichś poglądów, a nie ich braku. A z tym mamy tu do czynienia. Wmawianie sobie, że brak poglądów też jest poglądem, to usprawiedliwianie siebie i kolegów, którym się wydaje, że bierna manifestacja w ogóle istnieje.
W walce o wyrozumiałość, zrozumienie i szacunek o Waszą, prawie że nihilistyczną postawę, przegrywacie z każdym – i wyborcami opozycji i wyborcami PiSu. Dlatego, że każdy dzięki wyborom wybiera sobie kraj w jakim chce żyć. Wy tego wyboru nie dokonujecie, co za tym idzie sami pozbawiacie się wyboru decyzji co do przyszłości państwa w którym będą się chowały Wasze dzieci i wnuki.
Ten front, który sobie tu w trójkę stworzyliście, nie jest niestety nic wart. Przeraża mnie u Was brak jakichkolwiek przekonań i twardy beton, który to podpiera. Można dyskutować i polemizować ze złymi czy kiepskimi decyzjami wyborczymi, ale nie z ich brakiem.
więc przestańcie nawoływać mnie do tolerancji wobec Waszej postawy, tylko włączcie telewizję, otwórzcie gazety i pomyślcie kto mimo wszystko temu krajowi CHOĆ TROCHĘ lepiej się przysłuży. A potem wróćcie, podzielcie się opiniami i wtedy będziemy polemizować.
próba przekonania mnie zaciekle, że Wasze lenistwo i brak własnego zdania zasługuje na szacunek i wyrozumiałość, mnie osobiście rozczula. Bo jakbym wykazał się wyrozumiałością, to bym Wam wybaczył, że gówno Was obchodzi w jakim kraju będą żyły moje dzieci. Przykro mi, nie wybaczę.
@Alan
pisząc komentarz pod Twoim postem, oczywistym dla mnie jest, że w nim można odnieść się do Twojej wypowiedzi i ma sie prawo ją skrytykować. Pisząc „Tak moi drodzy, jeśli głosujecie na PiS, z przykrością muszę Was poinformować – to już czas, aby wrócić do szkoły i nauczyć się alfabetu.” prezentujesz poziom wypowiedzi zbliżony do Kaczyńskiego. Brawo.
brak mi słów na takich ludzi jak ac.
czasem brakuje mi u nas możliwości legalnego zabijania za głupotę.
Polityków na prawdę nie obchodzi z jakich pobudek nie poszedłeś na wybory, tak jak to było wyżej napisane – ich interesuje tylko wynik ostateczny. Nie podejrzewam również żeby choć jeden komentator życia politycznego w wieczór wyborczy czy nawet później zastanawiał się czy poddawał pod dyskusję co takiego chcieli nam powiedzieć Ci, którzy do wyborów nie poszli. Wszędzie na świecie frekwencję ocenia się jako miernik dojrzałości demokracji i świadomości obywatelskiej. Przy czym żeby było jasne – mniejsza frekwencja świadczy o słabości bądź niedojrzałości społeczeństwa i tyle…
Ja też nie czuję się komfortowo przed tymi wyborami. Moi dotychczasowi kandydaci dzisiaj wydają się bardzo słabi i nieumiejętnie wykorzystują ewidentne wykładki obecnych władz, grają w grę, której zasady dyktuje kaczor, nie potrafią wyraźnie określić swojego programu. Ale są bez porównania lepsi od tego co się dzieje dzisiaj. Nie mniej gorsi – po prostu lepsi…
Co do posta mam tylko jedno ale. „Dziś nie jest to oznaka naiwności, ale zacofania, głupoty, intelektualnego dna, prostoty, żeby nie powiedzieć – debilizmu.” – prostota nie jest zła wręcz przeciwnie jest bardzo dobra i w naszym obecnym rządzie niestety nie istniejąca. Ja bym to słowo zamienił na PROSTACTWO. A do tego dodał bym HAMSTWO i GNÓJ umysłowy. Z przykrością musze stwierdzić, że panowie K przedstawiają tylko taki poziom.
Żeby nie było, że jestem gołosłowny. Powiedzcie mi drodzy państwo od PIS kto na prestiżowym i szanowanym stanowisku mówi do innego człowieka „spieprzaj pan” czy „spieprzaj dziadu” przecież polityk powinnien być przykładem kultury. Niestety panowie K jak i cała reszta zebrana w PIS w większości mają się nabakier z kulturą osobistą nie wspominając o politycznej.
Poza tym w komentarzach ubodło mnie kilka stwierdzeń o nie głosowaniu i o tym że nie ma leprzego wyboru niż nie glosować. Ludzie zastanówcie się przez chwilę nie głosując oddajecie nasz kraj nie w ręce PIS ale w ręce ciemnogrodu, który pójdzie zagłosować bo ojciec dyrektor (powstrzymam się od komentarzy na jego temat bo nie potrafie powiedzieć onim chociaż jednego kulturalnego słowa) lub inny populista im każe.
Siła takich parti jak PIS czy innych populistycznych parti polega na tym, że oni wiedzą że ruszą ludzi obiecując im gwiazdki z nieba. Niestety siłą parti takich jak PO jest tylko to że liczą na inteligencję ludzi a nie głosując wykazujecie się jej brakim. Ktoś kiedyś powiedział, że demokracja to żądy mniejszości nad większościa i niestety nie oddając głosu i zaniżając frekwencję powodujecie to że tak się staje i będą wami rządzić ludzie uzależnieni od ojca dyrektora i inni prostacy.
A więc drody państwo zastanówcie się czy nie lepiej wybrać mniejsze zło czy też złożyć broń i oddać się pod władzę ciemnogrodu, na który przez nie wiadomo ile kolejnych lat będziecie musieli pracować i wypluwać z siebie flaki nie mając z tego nic.
I jeszcze jedno agrumentem na zmiane panów K jest to że teraz jak przyjdzie wam być umierającym to was nawet do szpitala nie wpuszczą bo lekarzy już nie ma. A więc powodzenia drzodzy wyborcy PIS i życze wam dużo zdrowia lub mnustwo pieniędzy.
Niezwykle interesująca dyskusja. W naturalny sposób, nie do przegadania; temat, który można dyskutować latami. Jednym źle, innym dobrze, normalna sprawa, polityka to brud. Przyznać jednak muszę, że mnie też przeraża ogrom znieczulicy intelektualnej i zidiocenia w narodzie. Ludzie nie uczą się na błędach, ludzie powtarzają je, zbierając w dupę solidniej z każdym kolejnym razem, co nie przeszkadza im podejmować tych samych, kretyńskich i bezzasadnych decyzji. Czasem mi się wydaje, że ten naród przyszłości nie ma, ani, że – tym bardziej – narzekać nie powinien, bo sam zgotował sobie ten los, na własne życzenie zjadł te kluski i ciągle je żuje.
Jak kaczka tędy przechodziła, to woda jej sięgała tylko do połowy, a wóz z koniem się utopił… Dziwne.
Alan, jestem z Tobą ;)
Cytuje, gdyz uwazam, ze moje poglady zostaly juz wyrazone w kliku postach.
@niedobrze
@ac
@uzumakishadow
„For the love of God, do you at least remember what you were doing the day they were passing out COMMON SENSE?
Oh, gosh, maybe you were running late that day ’cause you just couldn’t find the right thong for those low-rider jeans that you love so much, or maybe you were busy bopping along to whatever boy band really makes your heart race nowadays, and you just drove on by.
Ofcourse, I don’t know, I’m just guessing, but one things’ sure-shootin’:
you wound up at the DUMB-DUMB store and you just went ahead and put so much of that into the cart that you could fit, didn’t ya?”
Alan said
„tolerancję można mieć wobec czyichś poglądów, a nie ich braku. A z tym mamy tu do czynienia”
Didimos said
„Polityków na prawdę nie obchodzi z jakich pobudek nie poszedłeś na wybory, tak jak to było wyżej napisane – ich interesuje tylko wynik ostateczny.”
Kuba said
„Oczywiście, że niegłosujący oddają zwycięstwo partii z twardym elektoratem, jak PiS.”
Glosowac trzeba, twardy elektorat tylko czeka na takich jak AC, ktorzy nie pojda do urn.
Dokonywanie wyborow nie jest latwe, czesto wymaga poswiecenia jednych racji na rzecz innych, czesto postrzeganych jako wazniejsze lub lepsze.
Alan dlaczego nie szanujesz ludzi ktorzy maja inne zdanie od Twojego ? I ich obrazasz ?
uzumakishadow Says:
„Nasze świadome decyzje sa naszymi świadomymi decyzjami i cudzysłów jest tu zbędny. ”
Czy niemal pełna manipulacja mediami publicznymi by pokazać się po stronie atakowanych i manipulowana przez rydzyka sekta RM to świadoma decyzja?
Alan zgadzam się z Tobą w pełni!
Gwałtu rety, wciąż się potwierdza, iż polityka to jeden z naszych ulubionych tematów – chyba tak dużą ilość postów otrzymał „kubełek na kontest kfc” :p
Ja „ze swojego ogródka” 2 gryle dorzucę:
1 grosz. nie chcę byc pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej – chcę normalnego MSZu (a przynajmniej takiego Geremkowego…Cimoszka, też mi nie przeszkadzał) – zatem mój wobór partii eliminuje conajmniej jedną (z liczacych się).
2 grosz – niegłosując na nikogo, głosujesz na PiS. Dlaczego? bo Kaczyńscy mają bardzo zdyscyplinjowany elektorat, nie pójdziesz Ty – ONI będa mieli przewagę!
Żeby miec dobrą politykę zagraniczną, trzeba mieć względny porządek u siebie na podwórku (niestety nie moja myśl). Teraz tak nie ma, czy było wcześniej? Trudno powiedzieć – patrząc przez pryzmat „tamtejszych” afer. Jedno jest jednak pewne, kadry służby zagranicznej były – może nie z samych topów, ale były…a teraz…
„Tak moi drodzy, jeśli głosujecie na PiS, z przykrością muszę Was poinformować – to już czas, aby wrócić do szkoły i nauczyć się alfabetu. To już czas, aby zacząć myśleć. To już czas, abyście przestali ściągać ten kraj w otchłań gówna, w której siedzimy wszyscy przez ostatnie lata. To już czas, abyście wreszcie, kurwa, zmądrzeli.”
To już czas, aby zacząć myśleć! Tak, zagłosuję na PiS! W poprzednich wyborach głosowałem na PO. To ja ciemniak, debil, analfabeta.
o, pojawiła się wreszcie w komentarzach prawica :)
Bo, że tak brzydko zacznę, powinni wprowadzić obowiązek głosowania, tak jak ma to miejsce przykładowo w Belgii czy Australii. Nieuzasadniona nieobecność, kończy się grzywną, a wielokrotne uchylanie się od obowiązku – pozbawieniem praw cywilnych na parę lat. A tak, niestety, można się tłumaczyć, że głosowanie jest prawem, a nie obowiązkiem i olać wszystko (bo własnie tak powinno się traktować zasłanianie się brakiem ciekawego wyboru). Płakać mi się chce jak widzę chołotę rosnącą w siłę, bo reszta się dupą odwraca i strzela focha, bo nic jej nie pasuje. Osobiście głosowanie uważam za obowiązek, obowiązek czystego sumienia… Życzę Wam, żeby i Wasze było czyste.
„Prowadząc tak gównianą partię, z tyloma aferami na karku”
jakie afery masz na myśli? O przepraszam, nie na myśli – raczej co ci się kojarzy z tymi słowami. Wszak myśleć, to ty nie umiesz – oprócz cytowania gazetowych wybroczyn nie zauważyłem samodzielnej skłonności do analizy.
Nie mam dylematu czy głosować, z „buntowniczego” niegłosowania się otrząsnęłam. I dobrze! Ubolewam nad tym tylko, że nie ma rozsądnej partii (rozsądnej=z rozsądnym programem, który zrealizuje). Mam tylko dylemat czy to „mniejsze zło” to LiD czy PO…
Ja pierdziele, jak mnie denerwuje takie pierdolenie o Szopenie „co by było gdyby?” albo „a ja nie zaglosuje na nakigo to bede fajny” albo nikt sie nie przyzna tak do konca (z tych glosujacych na PiS) ze na nich glosuje. Moim skromnym zdaniem- Alan, wiem ze to jest blog itd itp ale jednak na twoim miejscu na poruszalbym tak drażliwych tematow chyba ze cie bardzo jara opinia innych (?) porownalbym to co napisales w tym poscie do opinii na temat religii. Ciekawe czy tez bys tak opluł np. Buddyzm? Niech sobie glosuje ten kto chce, i tak wygra PiS moim zdaniem bo za duzo w Polsce jest moherów i innych ludzi ze wsi którzy wierzą w PiS żeby nie wygralo…
p.s wg. mnie najprzyzwoitszą partią obecnie jest chyba PSL
I tak wygraja socjalisci. Kwestia ktory odcien.
Zostałem tu niestety w kilku postach zmieszany z błotem – a to pokazuje niedojrzałość co poniektórych do prowadzenia konstruktywnej dyskusji na tematy polityczne.
Niegłosowanie trzeba umieć uargumentować – ja to zrobiłem. Nie będę wybierał, bo nie mam z czego. W moich oczach KAŻDA z partii pokazała, że nie jest warta mojego głosu.
Nic nie skorzystam i nic nie osiągnę głosując na którąkolwiek z nich – gdyż żadna z nich nie ma programu zgodnego z moimi oczekiwaniami.
Skoro jednak zasługuje to na potępienie w oczach co poniektórych i to jeszcze w takich podwórkowych epitetach – no cóż – to Waszą niedorosłość pokazuje, nie moją.
Jako ateista, nieochrzczony, niebierzmowany itp itd, dokładnie tego samego doświadczałem w szkołach od rówieśników – braku tolerancji spowodowanej różnicą poglądów na wraże problemy. Po raz kolejny życie pokazuje jak niedojrzałe są jednostki, wydawało by się inteligentne i wykształcone, jeżeli dyskusja schodzi na tematy polityczne lub religijne. Po prostu co poniektórzy nie są w stanie otworzyć umysłu na tyle aby zrozumieć argumentacje innych jeżeli poglądy są skrajnie różne z ich własnymi.
Ze swojej strony dodam, że o polityce wiem więcej niż niektórzy z Was. Byłem działaczem dwóch różnych partii (pionkiem nie żadna szychą i nie, nie był to pis, samoobrona czy lpr) Jednak kiedy poznałem towarzystwo od środka, zobaczyłem jakie priorytety kierują zdecydowaną większością ludzi gdy do partii przychodzą, to po prostu definitywnie zmieniłem poglądy polityczne. I śmiem twierdzić ze to nie ludzie tacy jak ja nie dorośli do głosowania, tylko scena polityczna w większości nie dorosła do wyjścia na przeciw potencjalnym wyborcom takim jak ja. Jeżeli elektoratu nie umie się zdobyć, to się go nie ma lub ma się o wiele mniejszy.
Alan – gdzieś napisałeś, że masz większy szacunek dla ludzi głosujących, niezależnie od tego na kogo głosują – przeczytaj swój artykuł który to zapoczątkował i pokaż mi gdzie pokazujesz jak szanujesz wyborców pisu.
ponadto napisałeś – tolerancję można mieć wobec czyichś poglądów, a nie ich braku. A z tym mamy tu do czynienia. Wmawianie sobie, że brak poglądów też jest poglądem, to usprawiedliwianie siebie i kolegów, którym się wydaje, że bierna manifestacja w ogóle istnieje.
Niestety muszę tutaj stwierdzić, że po prostu nie zrozumiałeś niczego z mojej wypowiedzi, ja nie pisałem, że nie mam poglądów gdyż je mam, są w zdecydowanej większości niezgodne z poglądami, założeniami, programem, postępowaniem partii na które miałbym głosować i dlatego nie widzę sensu głosowania. A że Twoim zdaniem oznacza to brak poglądów, no cóż – nie zamierzam tego komentować, gdyż w moim odczuciu było by to jak gadanie do ściany.
Grzesiek, napisałeś – czasem brakuje mi u nas możliwości legalnego zabijania za głupotę. Czytając Twoją wypowiedź, dochodzę do wniosku, że gdyby taka możliwość istniała, nie pożyłbyś na tyle długo żebyśmy w ogóle mogli się spotkać.
Robal – gdyby obowiązek głosowania był, to bym poszedł i oddał głos nieważny, na chwilę obecną. Ale nie ma takiego obowiązku, wobec czego mam wybór, mam taką możliwość aby nie zagłosować. Pytanie czy nie zagłosuję bo nie chcę, bo odcinam się od polityki, bo nie mam poglądów, czy może dlatego że nie mam na kogo zagłosować, gdyż żadna z partii nie wpisuje się programem w moje oczekiwania na tyle abym udzielił jej kredytu zaufania.
A teraz drodzy Państwo możecie dalej pokazywać swoją nietolerancję wobec podobnych moim oraz moim poglądom. Tylko prosiłbym: grzecznie i konstruktywnie. Ja staram się nikogo nie obrażać pierwszy – i proponuję abyście również przyjęli podobną postawę podczas dyskusji.
„Bo te wybory sprowadzają się tylko i wyłącznie do tego. Nie “kto będzie rządził”, ale “czy PiS będzie rządził dalej”.”
Alan, a kto ogłosił przedwczesne wybory, nie czasem pis? no i skoro to tylko po to „czy pis będzie rządził dalej?” to czemu właściwie je ogłosili? znudziło im się po 2 latach? postanowili się sprawdzić? a może oni wcale nie rządzili bo PO postanowiło mieć w dupie kraj i nie robić koalicji bo im stołki nie pasowały? jeśli twoim zdaniem mieć najwięcej głosów w sejmie ale wciąż nie mieć większości to jest rządzenie to pozdrawiam.
obawiam się, że sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.
manipulujesz pojęciami, tworzysz błędne porównania. Nie rób tego, bo sam dobrze wiesz, jaka jest różnica między tym czego tu doświadczasz, a tym co przytoczyłeś.
czyli to jest ta Twoja wiedza polityczna, o której wspominałeś na początku, większa od mojej :) gratuluję, obawiam się, że nie mamy o czym rozmawiać.
Nie Alan – nie manipuluje pojęciami i nie tworzę błędnych porównań – ten przykład jest po prostu analogiczny. Zarówno polityka jak i religia są dziedzinami bardzo ludziom bliskimi i dotyczącymi ich w równym stopniu. I to właśnie na ich przykładzie nietolerancja objawia się najwyraźniej.
Cóż… pierwszy raz spotykam się z tak rozpaczliwą próbą wyjaśnienia swojej postawy by nie głosować. Mimo usilnej próby i dobrych chęci by zrozumieć argumentację ac nie udało mi się to.
Postawmy sprawę tak: zakładam, że jeśli ktoś podejmuję jakąś decyzję to ta decyzja ma czemuś służyć. Jaki wymiar, jaką „skuteczność” ma nie pójście do głosowania? Nie ma w zasadzie żadnych pozytywnych stron a jak wykazali moi przedmówcy posiada to wiele wad.
Wielkie słowa o religii, nietolerancji czy braku szacunku do odmiennych poglądów są tutaj nie na miejscu.
Nie uważam aby była to próba rozpaczliwa, ale masz prawo sądzić inaczej.
Decyzja o niegłosowaniu czemuś służy, otóż służy temu aby pozostać w zgodzie ze swoimi poglądami politycznymi. Skoro nie ma partii która by mi odpowiadała nie jestem w stanie pozostając w zgodzie ze swoimi poglądami dokonać trafnego wyboru.
Wielkie słowa o religii nietolerancji czy braku szacunku – moim zdaniem nie są wielkie, są po prostu obrazem tego z czym się tu spotkałem wyrażając swoje poglądy. A to właśnie z nietolerancją i brakiem szacunku się spotkałem.
Widzisz co innego powiedzieć:
Moim zdaniem niegłosując robisz żle bo tutaj następuje lista konstruktywnych argumentów. I zakończyć czymś w rodzaju: Ale jesteś dorosłym człowiekiem, masz swój rozum, masz swoje poglądy z którymi się nie zgadzam i to Ty będziesz musiał żyć ze świadomością dokonania takich a nie innych wyborów, takiego a nie innego postępowania.
a zupełnie co innego powiedzieć:
- Że nie głosując nie mam prawa krytykować – bo prawo do krytyki ekipy rządzącej, jak to wykazał uzumakishadow – mam. Nie mam prawa się skarżyć że żądza ci a nie inni – ale krytyka a skarżenie się to dwie różne rzeczy.
- brak mi słów na takich ludzi jak ac.
czasem brakuje mi u nas możliwości legalnego zabijania za głupotę.
- wmawiania mi że moje poglądy to brak poglądów
Widzisz pewną subtelną różnicę?
Tak jak mówiłem ja nie nakłaniam do zmiany poglądów i naśladownictwa. Dzieląc się swoimi poglądami wystawiam się na ich krytykę i się na nią godzę.
Jednak krytykować trzeba umieć, żeby umieć skrytykować trzeba zrozumieć wypowiedź, żeby zrozumieć wypowiedź należy postawić się na chwilę w sytuacji osoby która się wypowiada skoro to jest jej opinia lub pogląd na konkretną sprawę.
Ja potrafię zrozumieć, że komuś nie pasuje pis. Potrafię również zrozumieć, że komuś może nie pasować jakakolwiek inna partia. Jednak niewielu potrafi zrozumieć iż mi nie pasuje żadna z obecnie startujących partii. Niewielu potrafi zrozumieć iż wybór którejkolwiek z nich – jest dla mnie wyborem złym w związku z czym korzystniej jest dla mnie się od niego uchylić. Świat się z tego powodu nie skończy.
Notorycznie wmawia mi się między wierszami, że powniennem zagłosować nie na pis bo pis jest be. Ja rozumiem że jest be, ja wiem że jest be – ale inni dla mnie też są be.
I mam postąpić wedle przekonań innych zagłosować na coś co jest be po to żeby pis który jest be nie pozostał u władzy? Przecież jak bym rozmawiał ze zwolennikami pisu oni namawiali by mnie do tego samego – tyle że partie na które miałbym według nich głosować/nie głosować byłyby inne.
Jestem zwolennikiem maksymy „nie pomagasz – nie przeszkadzaj”.
Głosując na pis – pomogę pisowi i zwolennikom – przeszkodzę przeciwnikom pisu i zwolennikom innych partii.
Głosując na po – pomogę po i zwolennikom – przeszkodzę przeciwnikom po i zwolennikom innych partii.
Głosując na lid – pomogę lid i zwolennikom – przeszkodzę przeciwnikom lid i zwolennikom innych partii.
i tak dalej.
Każdy z powyższych wyborów jest niezgodny z moimi oczekiwaniami i poglądami politycznymi – czyli dokonując jakiegokolwiek wyboru wystąpię przeciwko swoim własnym przekonaniom.
Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że pis, lid, po, psl, samoobrona, lpr i inni – to z mojego punktu widzenia, tak samo czerwoniutkie, soczyste jabłuszka po których będę miał taką samą rzadką, brązową i śmierdzącą sraczkę, niezależnie od tego które zjem.
A skoro mam wybór zjeść jedno z tych jabłuszek lub nie – to tak jak pisałem poczekam głodny do obiadu.
Legenda dla nierozumiejących porównania:
- czerwoniutkie, soczyste jabłuszka – którakolwiek z partii
- sraczka – poczucie że dokonałem złego dla siebie wyboru, niezgodnego ze swoimi przekonaniami
- obiadek – następne wybory.
Strasznie się rozpisujecie, a niegłosowanie jest po prostu postawą niemoralną. To jest uchylanie się od odpowiedzialności i rezygnowanie z prawa, za które właśnie giną nasi równolatkowie w Birmie.
Kurcze co argument to lepszy, postawą niemoralną jest dokonywanie złych wyborów. Już nie będę zabierał głosu w tej dyskusji – sensu nie widzę.
Podsumowując artykuł, a przede wszystkim dyskusję, która się pod jego wpływem wywiązała najgorsze jest to, że my, zwykli obywatele przejmujemy sie pośrednio losem „elit rządzących”. Smutne to i dosyć ironiczne, ponieważ to oni powinni przejmować się nami, reprezentować to co w nas najlepsze tak w kraju jak i zagranicą, ponieważ są w końcu wybrańcami.
Sytuacja w Polsce jest o tyle nietypowa, że dla wielu osób (szczególnie tych, którzy mieli okazję pożyć w PRL-u) demokracja dalej jest takim nowym czymś, więc trzeba ją trzymać pod specjalną opieką i nadzorem. To jest właśnie jedna z doktryn PiS-u i wiele osób dalej uważa, że komuniści rządzą światem, a przynajmniej Polską kierując nią za pomocą „układu”.
Przecież to właśnie w tym kraju większość osób spotkanych na ulicy na zadane pytanie związane z polityką odpowie Ci dodając swoje subiektywne przemyślenia. Najciekawsze jest jednak to, że każdy będzie coś na temat polityki i polityków wiedział.
A dlaczego ? Ponieważ nasz sejm, a przede wszystkim jego rezydenci dostarczają takiej rozrywki medialnej, że wypada to nie gorzej niż Big Brother. Polscy politycy stali się medialnymi gwiazdami, a ich życie (bo przecież nie pracę) i rożnego typu wyrządzane przez nich spektakle relacjonowane przez różnego rodzaju media mają wielu fanów w tym kraju.
Rodzą sie dwa pytania :
- Czy to naprawdę źle, że gmach na ul. Wiejskiej w Warszawie przypomina cyrk z bandą klaunów ?
- A jeśli źle, to czy nie można w 40 milionowym kraju wybrać 400 osób, dzięki którym taka dyskusja nie miałaby miejsca ?
Takie krótkie podsumowanie tematu chodzenia na wybory. Do demokracji trzeba dojrzeć. Jak ktoś nie dojrzał to na wybory nie chodzi i wydaje mu się, że to jest najwłaściwsze rozwiązanie. Smutne, ale prawdziwe. Dlatego głosuje ciemna masa, sterowana przez radio z twarzą i najbardziej podatni na manipulację idioci. Inteligentniejsi nie dorośli do demokracji.
Zacznę od tego, że murem stoję za ac’em chociaż nie podzielam wszystkich jego przemyśleń. Ów człowiek uargumentował na tyle swoje poglądy, że nie sposób im cokolwiek zarzucić. Co więcej zobrazował to chyba w najprostszy możliwy sposób (przykład z jabłkami i sraką). Piszecie, że niegłosowanie jest niemoralne i że bierność polityczna to szczyt głupoty, otóż ja sie z tym nie zgadzam i nie sądzę by w momencie stanięcia naprzeciw wyboru zła i zła ktokolwiek mógł wybrać dobro…to Boska domena jest i basta!
Osobiście sądzę, ze lepszym wyborem jest skreślenie wszystkich kandydatów i tym samym oddanie nieważnego głosu. Co jednak mnie odgania od dokonania takiego wyboru jest fakt, iż po ostatnich wyborach (2 lata temu) nie usłyszałem w żadnych publicznych mediach jakiż to odsetek nieważnych głosów się pojawił….
Pisałeś ac, że już więcej się nie wypowiesz w tym temacie ale sądzę, iż czytasz te komentarze więc skomentuję: odsetek osób, które źle wypełniły papiery to minimum (nie jestem w stanie tego poprzeć jakimikolwiek argumentami jest to mój domysł jedynie). Procent źle wypełnionych blankietów to moim zdaniem właśnie głos, który pokazuje że nie ma osoby wartej tegoż głosu.
Pewnie, że nie chce by rządził PiS ale dla mnie PO wcale nie będzie rządziło lepiej…mogą być jedynie mniej obciachowi ale to też jedynie domysł…
Najpewniej zagłosuję na LiD bo przynajmniej osoby związane z tym ugrupowaniem mają poglądy liberalne, które podzielam. wcześniej mym faworytem była Unia Polityki Realnej Korwina Mikke ale dali taką plamę wiążąc sie z Samoobroną , że już raczej nigdy na nich nie zagłosuję.
Podsumowując odczepcie się od ac’a bo wam dokładnie pokazał jak myśli a że nie jesteście w stanie tego ogarnąć to już wasz problem…Moim zdaniem też nie ma na kogo głosować ale mimo wszystko ruszę swoje 4 litery i oddam głos bo uważam, że powinienem. Uważam, że znajdzie się partia, której warto dać szansę jeżeli inni sądzą, że takiej partii nie ma to mają pełnie praw i racji by zostać w domu i obejrzeć sobie odcinek ulubionego serialu, sącząc piwko. Oi!
a ja powiem tyle.. (i szkoda ze dopiero teraz to komentuje bo watpie zeby ktos doczytal wszystkie komentarze do konca..) prowadzenie dyskusji na temat ktory Alan podal jest bez najmniejszego sensu.
przeciwnicy pis dobrze wiedza co sie dzieje. zwolennicy i tak nigdy tego nie zrozumieja. tak jak nie przekonasz babci o tym jakie jest radio maryja. ona zawsze bedzie go bronic, nie sluchajac argumentow.
ci co chca siedziec w bagnie niech siedza, a reszcie proponuje aby w miare mozliwosci z tad wyjechali jesli tylko moga.
P.S. mysle ze pan Bartoszewski jest nad jakimikolwiek podzialami i z jego zdaniem nie nalezy polemizowac. pis niestety to zrobil. smiac mi sie chcialo jak widzialem ten material. Kaczynski wygladal jak maly zbuntowany chlopiec ktory kłóci sie z pania od matematyki ze wedlug niego to jest dobrze a ona nie wie jak sie powinno liczyc..
Parapappa:
Zawsze podczas podawania wyników wyborów odczytywana jest liczba głosów nieważnych. Konferencje PKW są transmitowane w różnych mediach, wszystkie na nie czekają, a dane zamieszcza się na stronie http://www.pkw.gov.pl. Jeśli ich nie znasz, to znaczy, że nie chciałeś ich znać.
W ostatnich wyborach samorządowych przyglądałem się liczeniu głosów – każdemu polecam, bo tak żyje demokracja; wszyscy powinni się przyglądać i liczyć (zresztą to praktyka w niektórych krajach). Na głosy oddane nieważnie patrzy się z politowaniem. Powtórzę jeszcze raz: to niemoralne, bo za prawo wyboru ludzie ginęli w tym kraju, a w innych właśnie teraz giną. To także tchórzostwo – zamiast wykazać się inicjatywą model idzie do urny, by udać jedynie, że coś robi. Tymczasem to bezradność, bierność, nieskuteczne działanie (nikt się nim nie przejmie, nie zastanowi się, nie wyciągnie wniosku).
slim:
Ludzie piszą ponad 60 postów, a Ty mówisz, że dyskusja nie ma sensu…
Prof. Bartoszewskiego można spokojnie nazwać mężem stanu – wybitny polityk i dyplomata, patrzący na państwo nie z punktu widzenia partykularnych interesów partii. PiS jest co prawda śmieszny, kompromitujący polską politykę, ale nie oznacza to, że prof. Bartoszewski jest nieomylny. PO pozyskała go jako maskotkę partii. Jest to człowiek wielkiej kultury i zdolności, także mówienia. Ale nie uważam, by znacząco wpłynął na wyniki PO, a w przyszłości także nie miałby wpływu na jej ewentualne rządy.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4541370.html
http://idz-do-urny.pl/
W zasadzie juz wszystko co moglo byc napisane juz zostalo napisane. Dodam od siebie tylko kilka uwag.
Ac – nawiazujac do Twojej metafory to mozesz umrzec z glodu zanim sie doczekasz tego obiadu. Zycie nie jest takie proste, ze nagle pojawi sie idealna partia, ktorej program bedzie sie calkowicie pokrywal z Twoimi pogladami. Dlatego trzeba wybrac ta ktora przynajmniej czesciowo nie kloci sie z Twoim swiatopogladem, albo jak to juz moi poprzednicy pisali tzw. mniejsze zlo. Ja wiem, ze wszystkim naszym partiom daleko do doskonalosci, ale stawianie ich bez wyjatku na jednym poziomie jest jak dla mnie zbytnim uogolnieniem.
Twoja postawa natomiast kojarzy mi sie z bramkarzem, ktory nie rzuca sie do karnego, bo po co? Przeciez i tak ma niewielke szanse na obrone. Albo bardziej „zyciowo” – z powstancami. Po co mieli walczyc skoro i tak bylo wiadomo, ze prawie na pewno przegraja.
Jak juz zostalo zauwazone – ludzie gineli za mozliwosc wolnego wyboru, za demokracje, ktora nie jest ustrojem idealnym czego jestes przykladem. Bo demokracja to rzady ludu, a jak lud sie obraza, bo wszystkie partie sa dla niego be i on nie bedzie wybieral, to moze od razu totalitaryzm znowu wprowadzimy?
I jeszcze co do tego krytykowania – owszem mozesz skrytykowac rzad, ktorego nie wybierales, tylko po co? Bedzie to jedynie stwierdzenie faktu, a co ono niby ma dac? Bo dla mnie stwierdzanie faktow to tylko i wylacznie strata czasu. Za to jak sam zauwazyles nie bedziesz mogl sie skarzyc, nie bedziesz mogl pytac dlaczego stalo sie tak, ze Twoje pieniadze sa marnowane. Nie bedziesz mogl zrobic nic, bo sam na to pozwoliles nie glosujac wlasnie.
Ja zaglosuje, mimo iz – podobnie jak Ty – nie widze partii, ktorej program naprawde by mi sie podobal. Ale ja nie zamierzam czekac az sie obudze z reka w nocniku, bo sie faktycznie okaze ktoregos dnia, ze mieszkam w panstwie totalitarnym. A dlaczego? Bo nie zrobilem nic, zeby temu zapobiec. A w takiej sytuacji rzadzacych gowno bedzie obchodzilo czy Ci sie ich program podoba czy nie. Bedziesz robil to co im bedzie pasowalo. I wtedy zatesknisz za mozliwoscia wyboru.
To by bylo na tyle. Na koniec – zeby wszystko bylo jasne – dodam tylko, ze koncowka mojej wypowiedzi to oczywiscie czysta hipoteza i taki scenariusz jest baaardzo malo prawdopodobny. Uzylem go jednak, aby wykazac, ze mozliwosc glosowania to nie jakies widzimisie, tylko bron. Nasza bron, ktorej powinnismy uzywac przeciwko kazdemu, ktory bedzie dzialal przeciwko nam zamiast w naszym interesie.
Stwierdzenie że: ‘tylko debile głosują na PiS” jest tak samo prawdziwe jak: „tylko komuniści głosują na PO”
Ja mam tylko pytanie czy zagłosujecie na UPR, wspierając tym samym LPR. To jest dopiero dylemat.
kuba:
wlasnie o to mi chodzi ze liczba glosow niewaznych nie byla szeroko podawana tylko trzeba bylo sie dokopac do tych informacji…wtedy faktycznie taki zabieg nie ma sensu bo szukaja tych danych jedynie osoby, ktore same oddaly taki glos a nie masowa publicznosc, ktorej to w ten sposob chiales/chcialas udowodnic ze nie ma na kogo glosowac. po prostu stracony glos…
elo:
chyba tak naprawde to najciekawszy temat tych wyborow:P
Parapappa:
To jest sprawa techniczna, nie ma się o co spierać. Pamiętam, że na konferencjach PKW, a wszystkie media na nie czekały i je pokazywały, liczbę głosów nieważnych podaje się nawet przed wynikami poszczególnych partii czy kandydatów.
elo:
Nie rozumiem, co to za dylemat, czy zagłosować na ekscentrycznego polityka, który się nie sprawdził, znanego jest z kontrowersyjnych wypowiedzi, a nie politycznej skuteczności, reprezentanta nawet nie partii, ale czegoś w rodzaju klubu dyskusyjnego na warszawskim Nowym Świecie i w kilku innych miejscach w kraju z jego tygodnikiem, związanym np. ze Stanisławem Michalkiewiczem znanym z antysemickich wypowiedzi (kiedyś był u nas na zajęciach, ale nie potrafił wyjaśnić, z tego co pamiętam, czy UPR jest partią, skoro nie dąży do rządzenia; dla porządku dodam, że zapraszanie go na zajęcia na Uniwersytecie zaraz po tym jak Rada Etyki Mediów wystosowała list w sprawie jego antysemickiego tekstu uważam za niedopuszczalne), przy okazji częstego bywalca w Radiu Maryja. Czy głosować, no rzeczywiście dylemat niebywały…
Do poprzedniego – miało się odnosić do UPR, ale z rozbiegu skojarzyłem partię z jej twarzą Januszem Korwinem-Mikkem.
@sylwia
dobry pomysł z rękawiczkami :))
co do sporu: iść czy nie iść na wybory. zostałem tak wychowany że czuję sie w obowiązku pójść, mimo że nie widzę partii dla siebie.
przyznaję, że nie szanowałem osób, które migały się od wyborów, ale po argumentacji AC inaczej na to spojrzę. choć namawiam – głosować!
Już blisko rekordu Dziewczyn w bikini ;)
A kto nie głosuje ten kozia końcówa !
;)
@deja?vu
nie chodziło mi o sam pomysł z rękawiczkami, chodziło mi o to, ze tam jest ciekawie opisany przypadek z Francji, który jest analogiczny do tego co się dzieje w Polsce…
druga strona dzisiajszej wyborałki:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4553013.html
pytania prokuratury do ludzi związanych z PO przy wyborach 2005 (związanych czyli np.roznoszacych ulotki)
Jeśli jesteście przeciw PiS to nie głosujcie na LiD. Trzeba oddać głosy na PO, która ma realnie większe szansę na wygraną nad PiS. Jeśli jednak sporo osób odda głos na LiD to może się okazać, że PiS wygra, PO na drugim a LiD na trzecim i znów będzie pat. PO też jest dalekie od ideału, ale na nich zagłosuje właśnie z w/w powodu. Ideałem byłby system dwupartyjny, a nie taki, że można wybierać spośród tylu opcji i potem po wyborach muszą wchodzić w koalicję, obiecywać sobie za to stanowiska, wpływy itd. Zmęczony tym już jestem i mam nadzieję, że jakimś cudem PO wygra, jak nie to znów „trochę” osób wyjedzie ;)
Można próbować wierzyć, że mimo wygranej PiS, PO i LiD albo PO, LiD i PSL będą miały większość i utworzą rząd. Już tak było w III RP, że największy klub parlamentarny nie znalazł się w rządzie. To by wymagało ogromnej pracy: politycznej, PR-owskiej itd.
Na dziś ważniejsze wydaje się, aby PiS przegrał. Po prostu. Faktycznie, liczbą głosów. Ale i psychologicznie. Aby stracili mandat do rządzenia. Dlatego mam zamiar głosować na PO, choć wolałbym na LiD.