Speedbike record on snow
Alan posted on 30.09.2007 @ 13:02YooYoo podrzucił filmik, na którym gość bije rekord świata prędkości na rowerze, zjeżdżając po śniegu. 210 km/h, śmierć w oczach, pełna pielucha. Co prawda jeszcze nigdy nie jechałem samochodem (jako kierowca) 210 km/h, ale wyobrażam sobie, jakie to uczucie. Natomiast nie wyobrażam sobie jakie to uczucie na rowerze.

łał
Właściwie sam nie wiem, kiedyś bałem się na sankach zjechać po śniegu z prędkością 40 na godzine, co dopiero rowerem… 210 w górach
powinni zamontowac kamerke na rowerze – wyczyn wielki, ale nie widowisko.
dokladnie.. nie widac zupelnie tej szybkosci na filmiku..
HA! a ja swoim zaporozcem jechalem zeszlej zimy 110 na trasie!! i ciekawe kto mial wiekszego stracha…
nawet jak by sie wyglebal to na takiej przestrzeni watpie zeby mu sie cos stalo .. moze sie bal przez chwile ale raczej nic wiecej. jak pustka do okola taka zadnych przeszkod i wszystko wygladzone to ja tez tak moge zjechac :D:D
Pusta jak pustka, gorzej ze lodowa. Jak ktos zaliczyl dupozjazd bez czekana wie o czym mowie;)
@insomnia(Kaleb)
myślę ze stało by sie, przy tej prędkości zderzenie z czymkolwiek mogło by być zabójcze
@insomnia
widać, że się kiedyś wyłożyłeś na śniegu… przy tej prędkości zderzenie z wodą z dużym prawdopodobieństwem by Cię zabiło, co dopiero z oblodzonym śniegiem… zasada ta sama co na betonie.
ale przecież ten koleś chyba sie już raz przewrócił… albo jakiś podobny… gdzieś to widziałem i z tego co pamiętam był poważnie połamany…
oj jesli chodzi o mnie to wiem co znaczy wylozenie na sniegu … deska i narty nie sa mi obce tak wiec juz kilka razy nie moglem zlapac oddechu :]
a co do goscia to jest prawdopodobienstwo zabicia sie no ale pewnie w kapciach i w spudnicze tam nie jechal :D a jesli mial przynajmniej taka ochrone jak na motorek sie ma to juz mu to cos daje :D jak sie yglebie leci na plery i jedzie przez nastepne 15 km :D:D
pozdro
Polak też potrafi. Jan Karpiel jechał 172 km/h:
http://www.karpiel.com/multimedia/clips.htm
wyczynemjest to ze sie nie przeziebil. bez szalika tak?
ale przecież ten koleś chyba sie już raz przewrócił… albo jakiś podobny… gdzieś to widziałem i z tego co pamiętam był poważnie połamany…