Grono master
Alan posted on 31.03.2006 @ 0:45Chcielibyście mieć na gronie, w znajomych, twórcę grona? Nic prostszego. Za to Pana Wojtka, zaprosił do grona sam Święty Mikołaj. Interesting.
No dobra, w zasadzie nie wiem po co o tym pisze.
Chcielibyście mieć na gronie, w znajomych, twórcę grona? Nic prostszego. Za to Pana Wojtka, zaprosił do grona sam Święty Mikołaj. Interesting.
No dobra, w zasadzie nie wiem po co o tym pisze.
“Take The Lead” (2006) to kolejny film z muzyką w tle. Niby nic specjalnego: Antonio Banderas jako tancerz baletowy na emeryturze, zostaje instruktorem tańca w szkole publicznej w Nowym Yorku. W momencie, kiedy jego metody nauki ścierają się z hip hopowymi instynktami jego uczniów, tworzy zespół, który kreuje nowy styl tańca. Na oficjalnej stronie też standardowo: muzyczka, fotki, info, virtual dancer.
Na uwagę zasługują dwa trailery, które są bardzo ciekawie zmontowane niemal jak teledyski:
01. TTL Addictive
02. TTL Nature

Co można zrobić przy pomocy battlefielda 2, battlerecordera z 5% prędkością odtwarzania, programu przechwytującego obraz i programu do montażu? :) Przy pomocy kilku ziomów, można nakręcić niezły klip. Żeby było zabawniej, kiedyś oglądając jakąś nagraną bitwę i odtwarzając ją w zwolnionym tempie, gdy zobaczyłem żołnierza amerykańskiego biegnącego właśnie w tym miejscu, gdzie ten klip został nakręcony (Sharqi, przy Hotelu), pomyślałem, że to jest idealna scena, pod jakiś spokojny kawałek. Piękne ujęcie, wschodzące słońce – nic tylko kręcić filmy. Niestety nie mam aż tyle zapału, żeby się z tym pieprzyć, a potem to jeszcze montować (hah, film z ostatnich wakacji leży nie zmontowany blisko rok, a co dopiero jakieś klipy z bf’a). Ale chłopcy ze Snoken Production dali rade. Podesłał Magnum.
Pamiętacie tą reklamę diesla, która była podzielona i w odzielnych fragmentach puszczana w tv? Kawał fantastycznej roboty. Zresztą jak wszystko, co wychodzi spod rąk grafików sztabowych firmy… Widać, że im się zajebiście nudzi i nie mają wiele do roboty, bo nikt o zdrowych zmysłach nie zrobiłby tak długiego spotu. Chłopcy mają ambicje i to widać. Kolejna, powalająca reklama – długa jak skurwysyn, dobra jak mało co. Diesel above all.
Zdradzę Wam tajemnicę. Mam taki specjalny katalog w ulubionych, który nazywa się ‘2up temp’. Chociaż mógłby się nazywać ‘nie chce mi się teraz tego postować, wrzuce tutaj ten link i dam go… jak mi się będzie chciało’. Mniej więcej chyba łapiecie idee. No więc trochę mi się linków nazbierało… i czas przeczyścić ten folder trochę. Więc teraz będzie kilka postów hurtem…
A na początek blog Ron Jeremiego. “Kogo?” – spytacie. Jak to ‘kogo’? Najbardziej obleśnego gwiazdora filmów porno, jaki tylko może istnieć. Jest mały, gruby, brzydki i ma obrzydliwą fryzurę. Zagadką jest dla mnie jak może zarabiać na posuwanie lasek na ekranie, ale skoro Kaczyński został prezydentem, to każdy ma szansę na sukces… Czy Ron piszę coś ciekawego czy nie, ciężko ocenić – raczej nudy. Ale pomyślałem, że to ciekawostka.
Krąży ostatnio pewna dowcipna anegdota: “Polska to najbardziej rozwinęty kraj w Europie, ponieważ jest sterowany przez radio i do tego jako jednyny ma legalną kopie prezydenta.” (jest w wielu wersjach ja słyszałem taką)
Jakiś czas temu w Polsacie (to tam gdzie można policzyć trójkąty!), w programie Wojewódzkiego – Kazia Szczuka pokusiła się o parodię. Niby nic takiego, choć “Nasz Dziennik” twierdzi inaczej.
Natomiast pani Elżbieta Kruk, przewodnicząca KRRiT, (nie jest specjalistką od mediów i nigdy nimi się nie zajmowała, z wykształcenia jest historyczką ) uznała, że została naruszona godność osoby niepełnosprawnej. Moim zdaniem Kuba Wojewódzki z Kazimierą Szczuką nie śmiali się z niepełnosprawności , a rozmawiali jedynie na temat audycji w TV Trwam i sposobu prowadzenia tejże audycji, poza tym, nie mieli pojęcia kim ta osoba jest, no i najważniejsze, zupełnie nie zdawali sobie sprawy, że ta pani jest chora.
Teraz Polsat ma zapłacić karę (może 10 tys. zł?!) To jakaś paranoja!?
Wszystko na podstawie Art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji “Audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zwierać treści dyskryminujących ze względu na rasę, płeć lub narodowość”.
Pokuszę się o stwierdzenie, że może nie każdy znalazł ten filmik w newsie Karoli na //Webesteem. A warto zobaczyć :)
Epica Award 2005 w kategorii Public Interest to pewnie nie jedyna nagroda, jaką zdobył ten słodki spot.
Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałem za Placebo. Oczywiście – jest pare kawałków ich autorstwa, które uwielbiam – ale nigdy nie przesłuchałem w całości żadnego z ich albumów. I teraz przyszedł czas na kolejny krążek, który ukazał się 13.03.06, czyli blisko 2 tyg temu. Trochę dziwi mnie fakt, iż nigdzie jeszcze nie widziałem żadnego teledysku… Ale za to promocja sieciowa idzie im całkiem nieźle, bo właśnie przez reklame na onecie dowiedziałem się o nowym albumie. Natomiast co mnie skusiło do ściągnięcia całości (tak, prawdopodobnie kupię) to… tytuł – Meds. Przyznam szczerze, że jestem wypaczony pod względem oryginalnych i pomysłowych nazw – jeśli spodoba mi się nazwa jakiegoś produktu, czy albumu (a zdarza się to bardzo rzadko) to już jest dla mnie 50% sukcesu. Niestety dzisiaj mało takich pereł się trafia (np “Demon Days” – Gorillaz).
Więc ‘Meds’ mnie zauroczyło. Totalnie. Tak, że postanowiłem przesłuchać całość. I zakochałem się – uważam, że płyta jest fantastyczna – nie mam porównania do ich wcześniejszej twórczości, ale klimatem przypominają mi drugi album The Cooper Temple Clause – Kick up the fire, and let the flames brake loose. Od naprawdę fantastycznego, tytułowe “Meds”, okraszonego delikatnym, damskim wokalem, po ciężkie “Space Monkey”, balladę “Follow the cops back home”, dynamiczne “Post Blue”, smutne “Song for goodbye” i “Blind”. Na tym jednym krążku, wśród 13 utworów, znalazło się naprawdę wiele fantastycznych kreacji. Od kilku dni na ripicie. Gorąco polecam.