Pom, pom, poooom!!!

Bayer posted on 02.07.2009 @ 15:29
0

RoboGeisha

Tonk posted on 02.07.2009 @ 13:14
0

Tengu milk !!!!11

Super Kim

Flanker posted on 02.07.2009 @ 10:23
1

Podejrzane na zupie e-Klaser.

Great balls of fire !

Tonk posted on 02.07.2009 @ 8:47
1

Alarm

Loser posted on 01.07.2009 @ 13:39
2

Obcy

Alan posted on 01.07.2009 @ 10:08
0

Z biologii nigdy nie byłem mocny, moja nauczycielka w liceum nawet powiedziała kiedyś w przypływie złości, że jestem leserem i mam wyjść z klasy - więc jakoś mnie specjalnie nie dziwi, że nie wiem co to jest. Podstawowe pytanie jednak to czy ktokolwiek wie co to jest. Na szczęście na razie siedzi w kanałach, więc jeszcze nie wyszło na ulice i nie zaczęło ludziom oblepiać twarzy, ale mówię Wam - to TYLKO KWESTIA CZASU, nim odwiedzicie mamę, a ona będzie oglądała telewizję przez kawał kurczącej się na jej twarzy galarety. Koniec jest bliski. Módlmy się.

(dramatyzm)TA DA DA DAAAAAAAAAA…(/dramatyzm)

Nie wiem jak Wy, ale ja już po kanalizacji się szwędać nie będę.

Summer Hit Song

Bayer posted on 29.06.2009 @ 14:46
0

Nie mogłem się powstrzymać ;]

więcej nawet lepszego wiosłowania na ich stronie i trigu. To nie nju metal - to Humorcore!

How ’bout you Mike?

Alan posted on 29.06.2009 @ 14:21
5

Frontflip

Loser posted on 28.06.2009 @ 20:01
3

Reklama na niedzielę

Sylwia posted on 28.06.2009 @ 16:24
7

Klient: Bontrust Finance
Agencja: GRABARZ + PARTNER, Niemcy
Podesłał: Ja2ger

Transformers 2

Alan posted on 27.06.2009 @ 1:39
2

Lubię Micheala Bay’a, bo jak trzeba zrobić film gdzie główną rolę gra rozpierdol, to on go umie wyreżyserować. Potem zapakować w różowy papierek, nakleić cenę i z uśmiechem wepchnąć go komuś do buzi. Bez obaw, papierek jest rozpuszczalny. Tak, żeby przypadkiem nie trzeba było kombinować z jego rozpakowaniem.

Umówmy się, zrobić inteligentny film na podstawie zabawek, których motywem przewodnim są roboty z kosmosu, zamieniające się w samochody, chyba się nie da. Już sama baza jest tak totalnie abstrakcyjna, iż sugeruje duże wykorzystanie przez twórców środków odurzających w ilościach niebezpiecznych nawet dla Amy Winehouse. Oczywiście wyobrażam sobie ten brainstorm meeting w Hasbro “ileśtam” lat temu - trzeba zrobić coś co spodoba się dzieciakom. Dzieciaki lubią matchboxy. I dzieciaki lubią roboty. Hmmm… ale gdzie tu wcisnąć żółwie ninja? Zagadka.

No więc jestem w stanie sobie wyimaginować, że zrobienie fabuły z czegoś tak durnego jak Transformersy to nie lada wyzwanie. Oczywiście Amerykanie potrafią zekranizować wszystko. Po Mortal Kombat czy Dead or Alive naprawdę mało może mnie zdziwić.

Pierwsza część naprawdę dawała radę. Bo raz, że mimo wielu głupot ustrzegła się śmieszności, na jaką skazany jest generalnie cały zamysł filmu, a dwa, że sceny (jak to u Bay’a) byly wyrenederowane z rozmachem. No i była jeszcze Megan Fox, bez której połowa tych nie renderowanych w ogóle nie miała by sensu. Ale o tym zaraz.

Co mogła więc zaoferować druga część? No przecież nie ciekawszą i mądrzejszą fabułę, prawda? Jak się coś raz sprawdziło, to z pewnością pomnożone x10 sprawdzi się dziesięć razy lepiej. Logika tak prosta, że aż boli. W efekcie mamy więc - 10 razy więcej robotów, które po prostu robią się ze wszystkiego, od maszyn w kamieniołomie, po łyżkę do herbaty i pałeczki do ryżu. 10 razy więcej scen walk, przez co film trwa chyba 17 godzin i pod koniec nie wiadomo już którzy są dobrzy, którzy źli, kto kogo napierdala i właściwie po co. I 10 razy więcej scen z Megan Fox. To akurat nie jest minus.

Film momentami ogląda się po prostu ciężko. W jedynce sprawa była prosta. 5 robotów dobrych, 5 złych. On chce zabić jego. Oni go bronią. Czas napierdalania. Jakiś lachon się wypina nad samochodem. Napisy. Wszyscy są szczęśliwi. Potem taki dziubuś idzie na “sikłel”, siada wygodnie i przez 14 i pół godziny ogląda jak co 12 sekund coś się składa i rozkłada, w przerwie jeszcze się napierdalając. Wszystko okraszone jest bardzo inteligentnymi dialogami, oraz wydętymi ustami Megan Fox, która dzięki Bogu wygląda jak rasowy kurwiszon, bo z takim aktorstwem to by ją wyrzucili z castingu do Sędziny Anny Marii Wesołowskiej. Więc dużo biega w zwolnionym tempie, dużo się wypina i robi minki pod tytułem “czekaj, myślę”, więc na szczęście można na chwilę zapomnieć, że nie wiadomo o co chodzi i skoncentrować się na doznaniach czysto wizualnych. Oberwało mi się nawet w trakcie od żony, a nawet okiem nie mrugnąłem jak Megan “falowała” w slow motion, więc sobie wyobraźcie poziom niektórych scen soft-porno.

Mam tylko nadzieję, że Bay w trzeciej części już nas nie będzie oszukiwał, zwodził i mamił, a film będzie nosił podtytuł “Megan Fox and Perverted Decepticons”, bo tak naprawdę jedyne o co się to wszystko rozbija to fakt, że wszyscy chcemy zobaczyć, jak ktoś wreszcie zrobi z nią to do czego, jak wskazuje jej wygląd, jest stworzona. Myślę, że taki porządny gangbang byłby dobrym zakończeniem i nikt nie czułby się zawiedziony. Naprawdę, na chuj komu te roboty.

The Tarantino Mixtape

warpech posted on 26.06.2009 @ 18:36
0

The Tarantino Mixtape from Eclectic Method on Vimeo.

Eclectic Method, a video producer starting his career from video mashups, has relased a video mashup mixed Tarantino’s movies like Resevoir Dogs, Pulp Fiction, Jackie Brown, Kill Bill.

Odszedł Król

Alan posted on 26.06.2009 @ 0:45
0

Jak twierdzą amerykańskie media, dosłownie sprzed kilku chwil, Micheal Jackson umarł na atak serca. W pierwszej chwili po prostu mnie zatkało. Informacja jest tak świeża, że aż wstyd pisać durne podsumowania czy krótkie monologi. Kim był i co osiągnął MJ wie każdy. Każdy też wie co go zniszczyło i kim się stał.

Fakt jest jeden. Odszedł jedyny człowiek, który po Elvisie nosił miano Króla. Ktoś kto dla mnie definiował w bardzo wczesnej młodości pojęcie muzyki. Hats off, Gentlemen.

A minute of silence.

Worlds Biggest Alarm Clock

warpech posted on 25.06.2009 @ 22:49
1

Ciekawe czy ma jakąś regulację, bo przydałby się jeszcze program wolniejszych obrotów :)

Podrzucił slm.

Dzieńdobry

Alan posted on 25.06.2009 @ 12:36
0

Ze dwa miesiące już będą, jak wyłączyłem się trochę z 2upowego życia, przestałem pisać posty, a nawet komentarze. Oczywiście pewnie i tak nikt by nie zauważył, bo kto chciałby czytać te pierdoły, gdyby nie kaset, który nie mógł się powstrzymać przed okraszenie swojego posta odpowiednio dobraną grafiką ;)

Absencja oczywiście spowodowana była nie znużeniem siecią czy 2upem (chociaż urlop dobrze zrobił, bo już miałem słabe momenty ;)), ale sporymi zmianami w życiu prywatnym, podczas których nie miałem ani sił, ani czasu, ani tym bardziej ochoty na robienie tutaj czegokolwiek. Za przerwę w dostawach postów przepraszam - od dzisiaj się poprawię - bo choć wakacje teoretycznie się dopiero zaczynają, to dla mnie właśnie się skończyły. Nadszedł czas napierdalania.

Reaktywacja p., wiem że się cieszysz :)

ps. obrazek ‘not related’ oczywiście, ale nie chciałem tak na sucho postować.